TVN Meteo | Świat

Władze Turkmenistanu chcą ugaszenia "wrót do piekieł"

TVN Meteo | Świat

Autor:
anw/dd
Źródło:
BBC
"Wrota do piekieł" to słynna atrakcja turystyczna Turkmenistanu
"Wrota do piekieł" to słynna atrakcja turystyczna Turkmenistanu tvnmeteo.pl, Shutterstock
wideo 2/2
tvnmeteo.pl, Shutterstock"Wrota do piekieł" to słynna atrakcja turystyczna Turkmenistanu

Prezydent Turkmenistanu chce ugaszenia tlącego się od dziesięcioleci ognia w zapadniętym kraterze nazywanym "wrotami do piekieł". Słynna atrakcja turystyczna położona jest w wiosce Derweze na pustyni.

Gurbanguly Berdymukhamedov, prezydent Turkmenistanu, chce zamknąć "wrota do piekieł" ze względów ekologicznych i zdrowotnych, a także w ramach zwiększenia wydobycia i eksportu gazu - podała BBC. Zapadnięty krater, w którym od dziesięcioleci tli się ogień, jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych tego kraju.

- Tracimy cenne zasoby naturalne, za które moglibyśmy uzyskać znaczne zyski i wykorzystać je do poprawy dobrobytu naszych ludzi - powiedział prezydent Gurbanguly Berdymukhamedov. Kazał urzędnikom znaleźć rozwiązanie, aby ugasić ogień.

Już kilka razy próbowano ugasić żarzący się krater, między innymi w 2010 roku, ale nie udało się.

"Wrota do piekieł" to słynna atrakcja turystyczna Turkmenistanu Shutterstock

Turkmenistan. "Wrota do piekieł"

Nazwy "wrota do piekieł" czy też "drzwi do piekieł" nawiązują do wyglądu zapadniętego krateru, w którym nieustannie tli się ogień. Z jego wnętrza wystrzeliwują płomienie, unosi się też gaz. To wszystko sprawia wrażanie, jakby się znalazło wrota do diabelskiego, podziemnego świata. Ta słynna atrakcja turystyczna znajduje się we wiosce Derweze położonej na pustyni Kara-kum.

Tlące się od dziesięcioleci płomienie wcale nie są wynikiem działalności natury, ale błędu człowieka. Popełnili go sowieccy inżynierowie w 1971 roku podczas poszukiwań ropy i gazu na pustyni Kara-kum. Początkowo myśleli, że znaleźli zasobne pole naftowe. Wkrótce ziemia pod odwiertem zaczęła się zapadać, tworząc ogromną dziurę o średnicy 70 metrów i głębokości 25 m. Jama pochłonęła cały sprzęt z terenu wierceń i obozy pracujących tam osób. Co więcej, zaczął się z niej ulatniać trujący metan w sporych ilościach. Było go tak wiele, że zagrażał bezpieczeństwu ludzi, dlatego geolodzy postanowili gaz podpalić. I tak powstała płonąca dziura w ziemi.

Badacze spodziewali się, że wszystko wygaśnie w ciągu kilku dni. Przeliczyli się, bo ogień wciąż płonie. I nie wiadomo, jak długo jeszcze ten cenny surowiec będzie się palił.

"Wrota do piekieł" to zapadnięty krater położony na pustyni Kara-kumShutterstock
"Wrota do piekieł" to zapadnięty krater, w których tli się ogieńShutterstock

Autor:anw/dd

Źródło: BBC

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock