Do zdarzenia doszło w pobliżu szlaku 5-Mile Loop Trail w Claremont Wilderness Park. Niedźwiedzie prawdopodobnie dostały się do zbiornika przez otwór o szerokości zaledwie około 30 centymetrów. Wszystko wskazuje na to, że szukały wody podczas upałów, ale po wejściu do środka nie były już w stanie wydostać się tą samą drogą.
Zwierzęta zauważono około godziny 8 rano w sobotę. Na ich obecność natrafili okoliczni mieszkańcy Glendory Eric McDonald i Jamie Kirk. Mężczyźni weszli na górę zbiornika. Przez niewielki otwór zobaczyli niedźwiedzia walczącego o utrzymanie się nad powierzchnią wody.
- Wspięliśmy się na górę i zerknęliśmy przez mały otwór, a zaraz potem zobaczyliśmy niedźwiedzia który patrzył na nas. Trzymał się ścian, ponieważ zbiornik był pełen wody - powiedział Kirk.
"Nie wiadomo, jak długo już tam były"
Sytuacja szybko zaczęła budzić coraz większy niepokój. Nie było wiadomo, jak długo niedźwiedzie pozostawały uwięzione i ile wytrzymają bez jedzenia. - Martwiliśmy się po prostu tym, że choć na pewno miały wodę, to w końcu zgłodnieją. Nie wiadomo, jak długo już tam były - powiedział McDonald.
Na miejscu pojawili się także Tyler Christensen i Bradney Boli. Mężczyźni nagrali niedźwiedzie znajdujące się wewnątrz zbiornika. - Po prostu wsadziłem głowę do otworu. Jeden z niedźwiedzi skulił się na samej górze. Były po prostu śmiertelnie przerażone - powiedział Christensen. Boli dodał, że "niedźwiedzie miały ogromne szczęście", ponieważ ściany zbiornika skutecznie tłumiły wydawane przez nie dźwięki.
Zanim rozpoczęto akcję ratunkową, funkcjonariusze Kalifornijskiego Departamentu Rybołówstwa i Dzikiej Przyrody spuścili wodę ze zbiornika. Miało to zmniejszyć ryzyko, że wyczerpane zwierzęta utoną. Następnie do akcji wkroczyli strażacy z La Verne i hrabstwa Los Angeles. Ponieważ istniejący otwór był zbyt mały, ekipy ratunkowe użyły piły, którą wycięły w betonowej konstrukcji większe przejście. Do środka opuszczono również drabinę - dzięki niej niedźwiedzie mogły wyjść ze zbiornika samodzielnie.
Akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem
Jedno z trzech młodych zdołało wydostać się ze zbiornika jeszcze przed przybyciem ratowników. Później ponownie połączyło się z rodziną. Na uwolnienie pozostałych zwierząt trzeba było jednak poczekać. Niedźwiedzie były osłabione i potrzebowały chwili, aby zdecydować się na wyjście.
- Były wyczerpane, więc wyjście pierwszego młodego zajęło kilka minut, potem wyszło drugie młode, a na końcu matka - powiedział Keith Navarre z Straży Pożarnej Hrabstwa Los Angeles.
Ostatecznie niedźwiedzica i dwa pozostałe młode bezpiecznie opuściły zbiornik, a akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem.