W poniedziałek stan Nevada nawiedziło trzęsienie ziemi. Według Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych (USGS) wstrząs o magnitudzie 5,7 odnotowano około godziny 18.30 (w Polsce była wtedy godzina 3.30 w nocy z poniedziałku na wtorek). Trzęsienie wystąpiło w odległości 20 kilometrów od miasta Silver Springs
- To było naprawdę straszne. Myślałam, że dom zaraz wyskoczy z fundamentów - opowiadała Tyra Fuller, mieszkanka Silver Springs, w rozmowie z lokalną stacją telewizyjną. - Budynek dosłownie podskakiwał w górę i w dół - dodała.
Na nagraniach z jednego ze sklepów w tym mieście widać produkty, które pospadały z półek. Niektóre z przedmiotów były uszkodzone.
"Słychać było dudnienie"
Trina Enloe była w domu z jedną ze swoich córek, kiedy doszło do trzęsienia ziemi.
- Słychać było dudnienie - relacjonowała Enloe w rozmowie z agencją Associated Pres, dodając, że wstrząsy trwały około minuty. W domu przewróciło się kilka żeliwnych świeczników, ale na ścianach nie było widać żadnych pęknięć czy innych uszkodzeń.
USGS poinformowała, że niektórzy mieszkańcy zgłaszali silne lub bardzo silne wstrząsy oraz niewielkie lub umiarkowane szkody.
Nie ma informacji o osobach rannych.