Trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,9 miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę czasu lokalnego (w sobotę wieczorem w Polsce). Według Japońskiej Agencji Meteorologicznej (JMA) jego epicentrum znajdowało się w prefekturze Ibaraki na głębokości około 70 kilometrów - na obszarze podatnym na częste zjawiska sejsmiczne. Silne wstrząsy odczuwalne były w Tokio przez około 20 sekund. Nie było zagrożenia tsunami.
Gazeta "The Japan Times" przekazała, że władze wzywają mieszkańców do zachowania czujności w związku z silnymi wstrząsami, które mogą wystąpić w tym regionie w ciągu najbliższego tygodnia.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Jest wielu rannych
Agencja ds. Pożarnictwa i Zarządzania Kryzysowego (FDMA) poinformowała, że w wyniku trzęsienia ziemi lekko ranne zostały łącznie 22 osoby w prefekturach Saitama, Chiba, Kanagawa i Ibaraki, a 15 kolejnych w Tokio. Jedna osoba została poważnie ranna w Kanagawie. Władze podały, że większość rannych doznała obrażeń w wyniku upadku lub uderzenia o meble lub drzwi. Wynikało to z tego, że trzęsienie ziemi zaskoczyło ludzi podczas snu, a niektórzy mieszkańcy w panice wyskakiwali z łóżek.
Wstrząsy spowodowały opóźnienia w kursowaniu pociągów ekspresowych obsługujących lotniska Tokio i Narita oraz lokalne połączenia w północno-wschodniej części kraju. Superszybkie pociągi Shinkansen kursowały jednak zgodnie z rozkładem jazdy - poinformował ich operator East Japan Raiway Co.
Zatrzęsło się w Japonii. Wstrząsy odczuwalne w Tokio
Nie odnotowano zakłóceń w pracy kilkunastu japońskich elektrowni atomowych oraz innych zakładów korzystających z technologii jądrowych. Trzęsienie ziemi spowodowało jednak przerwę w dostawie energii elektrycznej do ponad 400 domów w Tokio. Według informacji przekazanej przez firmę TEPCO Power Grid awaria została usunięta w niedzielę rano lokalnego czasu.
Premierka Japonii Sanae Takaichi we wpisie na portalu X przekazała, że rząd powołał grupę zadaniową do pełnej oceny szkód.
Poprzednie silne trzęsienie ziemi w Japonii, o magnitudzie 7,1, miało miejsce pod koniec lipca w prefekturze Kumamoto na wyspie Kiusiu na południowym zachodzie kraju. Przyczyniło się do śmierci prawie 40 osób.