Szwedzka Straż Przybrzeżna poinformowała w niedzielę o zatrzymaniu masowca Hui Yuan. Statek płynął z Rosji do portu w mieście Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii. Jednostka pływa pod banderą Panamy.
W komunikacie służby podały, że do zajęcia statku o długości około 225 metrów doszło w niedzielę o godzinie 8 na południe od portowego miasta Ystad. Powodem interwencji było zaobserwowanie w sobotę przez załogę samolotu Straży Przybrzeżnej procederu spłukiwania do morza resztek węgla, co stanowi naruszenie kodeksu ochrony środowiska.
Zatrzymali statek, bo łamał prawo
- Chodzi o zanieczyszczenia, które przedostają się ze statku do wody, a nie chcemy ich w naszej strefie ekonomicznej. W dłuższej perspektywie mogą one mieć negatywny wpływ na środowisko - przekazał Hakan Andersson, dyżurny starszy prokurator w Krajowej Jednostce ds. Spraw Środowiskowych, Zdrowia i Bezpieczeństwa.
W niedzielę przed południem dowódca statku został przesłuchany i przyznał się do winy. Nałożono na niego karę 50 grzywien po 500 koron każda. Po opłaceniu kaucji po godzinie 13 statek opuścił wody Szwecji.
Dość przymykania oczu
Jak przekazał John Granlund ze szwedzkiej telewizji publicznej (SVT), niedzielna operacja wpisuje się w nową, bardziej ofensywną strategię Szwedzkiej Straży Przybrzeżnej.
- Ta nie zamyka już oczu na naruszenia przepisów i związane z tym zagrożenia na morzu - dodał dziennikarz zajmujący się sprawami bezpieczeństwa.
Rząd Szwecji zwiększył kompetencje Straży Przybrzeżnej, aby skuteczniej walczyć z jednostkami morskimi powiązanymi z rosyjską flotą cieni kojarzonymi z tankowcami transportującymi ropę. Hui Yuan zatrzymany w niedzielę był jednak statkiem towarowym.