Susza nęka Europę. Jest ryzyko, że część pól może przestać nadawać się do upraw

Susza, pole, pszenica
Zmiany klimatu mogą sprawić, że część Europy przestanie nadawać się do upraw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: stock.adobe.com
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Coraz częstsze susze, wysokie temperatury oraz pogłębiające się niedobory wody mogą w przyszłości doprowadzić do sytuacji, w której część europejskich terenów rolniczych przestanie nadawać się do uprawy. Szczególnie zagrożone są najbardziej suche obszary basenu Morza Śródziemnego.

Zdaniem dyrektor Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) Leeny Yla-Mononen rozwiązaniem przyszłego problemu nie będzie samo zwiększanie powierzchni lub intensywności nawadniania. W wielu regionach Europy znacznym kłopotem może stać się nie tylko susza, ale również brak wystarczających zasobów wody. Oznacza to, że część gruntów, które obecnie są wykorzystywane rolniczo, w kolejnych dekadach mogą stać się nieużytkami.

Yla-Mononen zwróciła uwagę na to, że tegoroczne lato szczególnie wyraźnie pokazało skalę wyzwań związanych ze zmianami klimatu. - Dotkliwe susze zakłóciły rolnictwo, transport, a nawet infrastrukturę energetyczną - powiedziała.

Skutki suszy mogą być odczuwalne zimą

Problemy nie ograniczały się jednak do suszy. W wielu regionach Europy wystąpiły długotrwałe i intensywne fale upałów, które wpłynęły zarówno na funkcjonowanie infrastruktury, jak i zdrowie oraz dobrostan mieszkańców. Według szefowej EEA tegoroczne plony będą niższe, co może odbić się na bezpieczeństwie żywnościowym Europy w okresie zimowym.

Wśród szczególnie trudnych przypadków Yla-Mononen wymieniła Ukrainę i Węgry. Z kolei Finlandia oraz Wielka Brytania zmagały się z wyjątkowo suchymi warunkami.

Niektóre zmiany klimatyczne mogą wprawdzie stworzyć nowe możliwości dla rolnictwa w północnej części Europy. Wraz ze wzrostem temperatur część nowych gatunków roślin może znaleźć tam warunki odpowiednie do uprawy. Zdaniem Yla-Mononen nie oznacza to jednak, że północ Europy będzie w stanie zrekompensować straty ponoszone w innych częściach kontynentu. Skutkujące zmianami klimatycznymi susze, powodzie i inne ekstremalne zjawiska pogodowe mogą bowiem powodować coraz większe szkody.

EEA apeluje o długoterminowe planowanie

Dyrektorka EEA zaapelowała również do europejskich decydentów o odejście od krótkoterminowego podejścia do inwestycji. Jej zdaniem ryzyka związane ze zmianami klimatu są już na tyle dobrze rozpoznane, że powinny być uwzględniane przy planowaniu nowych przedsięwzięć.

- Takie krótkoterminowe podejście nam nie pomoże - powiedziała Yla-Mononen. Dodała, że decyzje dotyczące infrastruktury oraz rolnictwa powinny uwzględniać znacznie dłuższą perspektywę - 10, 20, a nawet 50 lat.

Skala problemu jest widoczna też w danych dotyczących strat w rolnictwie. W analizie opublikowanej w marcu EEA wskazała, że susze odpowiadają obecnie za 54 procent strat w unijnym rolnictwie. Kolejne miejsca zajmują intensywne opady, którym przypisuje się 21 procent strat, przymrozki - 16 procent, oraz grad - dziewięć procent Łącznie te cztery rodzaje ekstremalnych zjawisk pogodowych odpowiadają za 80 procent strat ponoszonych przez sektor rolniczy w UE.

Zmiany klimatu oznaczają również rosnące koszty dostosowania kluczowych sektorów gospodarki. Według szacunków przywoływanych przez EEA przystosowanie transportu, energetyki i rolnictwa do zmieniających się warunków klimatycznych może kosztować od 53 do 137 miliardów euro rocznie do 2050 roku. Ostateczna wysokość wydatków będzie zależała od scenariusza wzrostu średniej temperatury w stosunku do epoki przedindustrialnej.

Źródło: PAP
Czytaj także: