Według informacji przekazanych przez amerykańską Narodową Służbę Pogodową (NWS), ponad 144 miliony mieszkańców kraju zostały objęte ostrzeżeniami przed burzą śnieżną. Wczesnym popołudniem lokalnego czasu w sobotę (wieczorem czasu polskiego) żywioł rozciągał się na ponad 2000 kilometrów. Przez cały weekend ma przynosić intensywne opady śniegu i marznącego deszczu od południowych równin i Gór Skalistych po Nową Anglię na północnym wschodzie. Do poniedziałku burza ma się rozciągnąć na ponad 3000 km.
Amerykańskie media alarmują, że burze śnieżne mogą być katastrofalne w skutkach. Temperatury mogą spaść do poziomu niebezpiecznego dla życia, a ponadto może dojść do przerw w dostawach prądu i chaosu na drogach.
Kłopoty na drogach i zerwane linie energetyczne
W sobotę rano lokalnego czasu burza śnieżna dała się we znaki na południu USA. W Oklahomie Gwardia Narodowa i policja asystowały kierowcom dwóch ciężarówek z naczepami blokujących wyjazd z autostrady. Pomocy wymagał również pług śnieżny, który zsunął się z autostrady nr 69.
Żywioł utrudnił życie nie tylko kierowcom. W mieście Idabel w Oklahomie przyniósł marznący deszcz, który osadził się na liniach energetycznych, powodując przerwy w dostawie prądu. W mieście Texarkana w Teksasie pod naporem lodu złamała się duża gałąź, która spadła na linie przesyłowe.
Zimowe warunki nie ominęły także Arkansas. "Zima ogarnęła prawie cały stan, a nasze pługi śnieżne pracują, aby utrzymać drogi w jak najlepszym stanie" - poinformował Departament Transportu stanu Arkansas na portalu X. - "Jeśli to możliwe, zostańcie w domu." - dodał.
Masowo odwoływane loty
Liczba odwołanych lotów w Stanach Zjednoczonych nadal rośnie. Według serwisu FlightAware między sobotą a poniedziałkiem odwołano ponad 11 tysięcy lotów, z czego najwięcej, bo ponad osiem tysięcy, w niedzielę. W porcie lotniczym Will Rogers w Oklahomie nie odbędzie się około 90 procent lotów, a w porcie lotniczym Dallas-Fort Worth w Teksasie - prawie trzy czwarte. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) przewiduje, że lotniska, między innymi te położone w Teksasie, będą musiały zostać zamknięte z powodu trudnych warunków atmosferycznych.
Utrudnienia w ruchu lotniczym dotyczą nie tylko południowych stanów. Indyjskie linie lotnicze Air India poinformowały w sobotę, że zawieszają na nieokreślony czas loty do i z Nowego Jorku z powodu prognozowanych burz i obfitych opadów śniegu. Decyzja indyjskiego przewoźnika dotyczy też połączeń z nieopodal położonym lotniskiem w Newark w stanie New Jersey.
Możliwe rekordowe opady
Burza ma objąć swoim zasięgiem obszar od Teksasu i centralnych Stanów Zjednoczonych aż po Wschodnie Wybrzeże. Między piątkiem a poniedziałkiem spodziewane są rekordowe opady śniegu i marznącego deszczu. Kilkadziesiąt stanów jest zagrożonych, a kilkanaście ogłosiło stan sytuacji nadzwyczajnej. Synoptycy prognozują, że w niedzielę w Waszyngtonie, Baltimore, Nowym Jorku i Bostonie spadnie od 10 do 20 centymetrów śniegu. W niektórych regionach doliny Ohio i regionu środkowoatlantyckiego może nawet spaść ponad 30 centymetrów.
W dużych miastach północnego wschodu, takich jak Nowy Jork i Filadelfia, spodziewane są największe opady śniegu od co najmniej czterech lat, ale najtrudniejsza sytuacja czeka mieszkańców południa. Tam NWS przewiduje "katastrofalną" sytuację, a najbardziej groźne ma być nagromadzenie lodu. Temperatury mogą spaść do niebezpiecznego poziomu, możliwe są przerwy w dostawach prądu, na drogach może wystąpić chaos.
W Oklahoma City może spaść przed końcem weekendu nawet 30 centymetrów śniegu. W mieście tym znajduje się kawiarnia Not Your Average Joe. Jej kierownikiem jest Morgan Mayo. Mężczyzna powiedział, że w piątek mnóstwo osób przyszło do kawiarni, aby się ogrzać. - Temperatura minimalna spadła prawie do -14 stopni - dodał. - Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby utrzymać lokal otwarty, nawet w sobotę, kiedy temperatura maksymalna ma wynieść -12 stopni.
Ostatnie przygotowania na północnym wschodzie
Gubernatorka Nowego Jorku Kathy Hochul wprowadziła w piątek stan sytuacji nadzwyczajnej. Na konferencji prasowej mówiła, że trzeba stawić czoła mrozowi.
- Zima w Nowym Jorku to nic, z czym nie moglibyśmy sobie poradzić, ale ważne jest, aby poważnie traktować ryzyko związane z ekstremalnym zimnem. Temperatura odczuwalna wyniesie w weekend od -45 do -40 stopni - powiedziała. - Nawet w południowej części stanu, w tym w Nowym Jorku i na Long Island, temperatura odczuwalna wyniesie około -23 stopnie - uzupełniła.
Przed zagrożeniem ostrzegał także burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani. - Proszę, jeśli możesz tego uniknąć, nie jedź samochodem, nie podróżuj, nie rób niczego, co mogłoby potencjalnie narazić ciebie lub twoich bliskich na niebezpieczeństwo - powiedział. - Apeluję do każdego nowojorczyka, który może uniknąć podróży, o założenie ciepłego swetra, włączenie telewizora, obejrzenie Mission Impossible po raz dziesiąty, a przede wszystkim o pozostanie w domu - dodał.
Mieszkańcy wielu stanów od kilku dni przygotowują się na ekstremalnie trudne warunki pogodowe - między innymi gromadzą zapasy. Z półek sklepowych zniknęła też sól, która ma pomóc w odladzaniu dróg i chodników.
Ambasada ostrzega Polaków
Ambasada RP w USA ostrzegła w czwartek przed nadciągającymi burzami śnieżnymi, które od piątku do poniedziałku mają nawiedzić kilkadziesiąt amerykańskich stanów.
"Uwaga. Burza śnieżna spodziewana jest od piątku do poniedziałku. Intensywne opady śniegu i/lub marznącego deszczu prognozowane są dla 33 stanów - od Arizony po Środkowy Zachód, Południe i Nową Anglię" - napisała na platformie X placówka.
Zaznaczono, że na lotniskach spodziewane są opóźnienia lub odwołania lotów. Ambasada zaapelowała, by śledzić komunikaty pogodowe oraz ostrzeżenia wydawane przez miejscowe władze.
"Zaopatrz się w żywność, wodę i zatankuj paliwo. Przygotuj się na możliwość ewentualnych przerw w dostawie prądu. Unikaj podróży, które nie są konieczne. Stosuj się do poleceń władz miejscowych" - przekazali urzędnicy.
Autorka/Autor: jzb,anw,ast,kp
Źródło: CNN, Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved