"Retro śmieci" zasypały plaże na szkockiej wyspie

Plastikowe butelki wyrzucone na plaże na wyspie Sanday
Kawałki plastiku w przewodach pokarmowych ryb
Źródło: tvn24
Ogromne ilości śmieci i plastiku zostały wyrzucone przez morze na plaże na szkockiej wyspie Sanday. Część odpadów pochodziła z lat 60. i 70. XX wieku i "przypłynęła" z Kanady. Choć problem zaśmieconych brzegów występuje w tym miejscu od lat, w tym roku - zdaniem lokalnej społeczności - sytuacja jest "przytłaczająca".

W ostatnich tygodniach mieszkańcy Sanday - jednej z wysp u północnych wybrzeży Szkocji należącej do archipelagu Orkadów - zmagają się z problemem masy śmieci i plastiku wyrzuconych na plażę przez wodę. Mieszkańcy mówią, że sytuacja jest wyjątkowo trudna. David Warner, który organizuje sprzątanie plaż, w rozmowie z BBC powiedział, że w zeszłym roku zebrał z brzegu 42 butelki, a obecnie znalazł już ich setki. Co ciekawe, część odpadów pochodzi z 1960 i 1970 roku.

- Po raz pierwszy odkąd zaczęto sprzątać plaże, poczułem się tym tak przytłoczony - podkreślił Warner.

"Śmieci, zwłaszcza plastikowe, nigdy nie znikają"

Zdaniem ekspertów za napływ "retro śmieci" odpowiada "dość niezwykła pogoda" z silnym wiatrem południowo-wschodnim. Towarzystwo Ochrony Środowiska Morskiego stwierdziło, że o tej porze roku z powodu sztormów często wyrzucane są na brzeg zabytkowe śmieci, a erodujące przybrzeżne wysypiska śmieci uwalniają również wiele "starych" śmieci. Według szacunków Warnera na powierzchni 70 metrów kwadratowych leży ponad 300 tysięcy kawałków plastiku. Niektóre z nich najprawdopodobniej pochodzą z Nowej Fundlandii i Labradoru w Kanadzie.

- Zwykle sprzątam plaże z grupą wolontariuszy, porządnie się do tego zabieram i po skończeniu sprzątania wydają się czyste. (...) Tym razem kawałki styropianu były tak drobne, że nie dało się ich podnieść - opisywał David Warner.

BBC zaznacza, że plaże w Sanday są miejscem, gdzie swoje gniazda mają ptaki i plastik może stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt. - Śmieci, zwłaszcza plastikowe, nigdy nie znikają i mogą bardzo długo zalegać w środowisku morskim, a także przemieszczać się po oceanach - dodała Catherine Gemmell, rzeczniczka Towarzystwa Ochrony Środowiska Morskiego.

Lokalne służby nie są zaskoczone ogromną ilością śmieci. John Berry z Federacji Wysp Szkockich i Greener Orkney podkreślił, że woda cyklicznie wyrzuca odpady. - Nie jestem zaskoczony, że przy nieco innej pogodzie otrzymujemy dużo starego materiału archiwalnego Ale posprzątamy to wiosną. A w przyszłym roku wrócą (odpady - red.). - dodał.

Plastikowe butelki wyrzucone na plaże na wyspie Sanday
Plastikowe butelki wyrzucone na plaże na wyspie Sanday
Źródło: Sanday Community Craft Hub/Facebook

Ciekawe znaleziska

David Warner zapowiedział chęć utworzenia oficjalnej grupy, która będzie sprzątać plaże na szkockiej wyspie. Chce także, by jej członkowie dzielili się ciekawymi znaleziskami. Na wyspę trafiały już odpady z wielu odległych miejsc. Wśród nich była między innymi głowa lalki z Japonii.

- Nie uciekniemy od plastiku. Sam go używam, to nieuniknione. Chcę tylko, żeby ludzie, kupując plastik, zdawali sobie sprawę, gdzie on trafia - podsumował.

Czytaj także: