Powódź na Litwie. Zawyły syreny, zalało 20 domów

Rzeka Wilia wezbrała i doszło do powodzi na terenie powiatu kowieńskiego na Litwie. W jednej z miejscowości zawyły syreny alarmowe ostrzegające przed żywiołem.

Nadejście wiosennej aury i związany z nią wzrost temperatury spowodował, że pokrywa śnieżna na Litwie zaczęła się topić. Takie warunki sprawiły, że poziom wody w rzece Wilia gwałtownie wzrósł i doszło do powodzi. Zalane zostały domy, ulice i piwnice w rejonie Janowa i Kowna - podała litewska telewizja LNK. Dodała, że żywioł zalał co najmniej 20 domów położonych w powiecie kowieńskim.

Powódź na Litwie. "Woda podnosiła się bardzo szybko"

W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Radikiai, położonej w powiecie kowieńskim, zawyły syreny ostrzegające przed powodzią. Część mieszkańców ewakuowała się na własną rękę.

- Woda podnosiła się bardzo szybko, powiedziałbym, że metr na godzinę - powiedział Saulius, mieszkaniec miejscowości Radikiai. - Zanim się ubrałem, założyłem buty i wyszedłem na zewnątrz, to zalana została ulica niedaleko mojego domu. W ciągu 40 minut mój garaż wypełniła woda - dodał.

Wielu mieszkańców próbowało ocalić swój majątek przed żywiołem. - Oglądałam telewizję, kiedy zadzwonił sąsiad i powiedział, że na ich podwórku jest woda. Złapałam telewizor, pościel i uciekłam. Byłam przerażona - relacjonowała Nijolė, mieszkanka Radikiai.

Strażacy od samego rana w piątek wypompowywali wodę z zalanych budynków i piwnic.

Czytaj także: