Jak podał portal SIC Noticias, w środę w kontynentalnej Portugalii odnotowano 1602 zdarzenia związane ze złą pogodą. Strażacy wyjeżdżali głównie do podtopień, osuwisk i powalonych drzew. Najtrudniejsza sytuacja panowała w środkowej części kraju.
Pęknięte wały przeciwpowodziowe
W okolicach Coimbry wezbrana rzeka Mondego przerwała wały przeciwpowodziowe, podmywając główną autostradę kraju, A1. Fragment drogi uległ zawaleniu. Jeszcze przed zniszczeniem autostrady władze prewencyjnie zamknęły na niej ruch.
Informację o uszkodzeniu trasy łączącej Lizbonę z Porto potwierdził późnym wieczorem minister infrastruktury Portugalii Miguel Pinto Luz, dodając, że jej naprawa zajmie tygodnie.
Od środy w rejonie Coimbry trwa ewakuacja ponad 3000 osób. W operacji tej służbom obrony cywilnej pomaga wojsko. Późnym wieczorem władze miasta ogłosiły, że w związku z powodziami rozpoczęto ewakuację mieszkańców Sao Martinho de Arvore, Quimbres i Sao Joao do Campo.
Pociąg wypadł z torów
Liczne podtopienia po opadach występują w głównych miastach kraju: Lizbonie, Porto i Coimbrze, a także w popularnych wśród turystów miejscowościach, takich jak Sesimbra oraz Cascais.
Problem stanowią także osuwiska i poprzewracane drzewa, blokujące tory oraz drogi. W środę wieczorem w dystrykcie Santarem niedaleko granicy z Hiszpanią wykoleił się pociąg z pasażerami na pokładzie - skład zderzył się z leżącym na torach przewróconym drzewem. W zdarzeniu nikt nie został ranny, a jedynie doszło do wstrzymania ruchu kolejowego.
Przechodzące od końca stycznia nad Portugalią silne układy burzowe doprowadziły do licznych zniszczeń oraz śmierci co najmniej 16 osób. Do czwartkowego poranka ewakuowanych, głównie w związku z powodziami, zostało blisko 4500 osób.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: PAP, SIC Noticias
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/PEDRO SARMENTO COSTA