Półwysep Iberyjski wciąż mierzy się ze skutkami burzy Kristin. Żywioł najmocniej zaznaczył się w środkowej Portugalii, gdzie doprowadził do śmierci co najmniej dziewięciu osób i pozbawił prądu tysiące mieszkańców - jak podał portal SAPO, powołując się na dane operatora E-Redes, we wtorek rano prądu wciąż nie miało ponad 100 tysięcy osób. W Hiszpanii burza wywołała z kolei lokalne powodzie i podtopienia, a także przyniosła śnieg, który sparaliżował transport w części kraju.
Szykują się na ulewy i silny wiatr
Kraje na Półwyspie Iberyjskim jeszcze nie otrząsnęły się po Kristin, a zbliża się do nich kolejna silna burza, Leonardo. W czwartek wieczorem portugalska agencja meteorologiczna (IPMA) przekazała, że żywioł zaznaczy swój wpływ w kraju we wtorek, a w Hiszpanii - w środę. Niebezpieczna pogoda ma panować aż do soboty.
IPMA prognozuje, że Leonardo przyniesie intensywne i długotrwałe ulewy, a także porywy wiatru sięgające 75 kilometrów na godzinę na wybrzeżu środkowej Portugalii i 95 km/h na wyżynach. Agencja zaznaczyła jednak, że porywy nie będą tak silne jak podczas burzy Kristin, gdy momentami przekraczały 200 km/h.
Służby i władze ostrzegają
Daniela Fraga, zastępczyni dowódcy krajowej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych i ochrony ludności (ANEPC) powiedziała dziennikarzom w poniedziałek wieczorem, że intensywne opady deszczu mogą doprowadzić do powodzi i podtopień. Co gorsza, może się tak stać głównie w regionach dotkniętych przez burzę Kristin.
Przed zagrożeniem ostrzegają również hiszpańskie służby. Agencja meteorologiczna AEMET wydała alarmy przed ulewami i silnym wiatrem na południowym zachodzie kraju, w okolicach miast Kadyks i Jerez de la Frontera. Synoptycy ostrzegli, że w górach Grazalema w 24 godziny może spaść 200-250 litrów deszczu na metr kwadratowy. Poza tym zagrożenie będzie stanowić podnoszący się poziom rzek.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: Reuters, SAPO, AEMET
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ESTELA SILVA