W ostatnich dniach Sycylia, Sardynia i Kalabria na południu Półwyspu Apenińskiego mierzyły się z burzą Harry, która przyniosła ze sobą ulewy, silny wiatr i wysokie fale. Była na tyle potężna, że określano ją mianem cyklonu.
Ogromne szkody na Sycylii
W nocy ze środy na czwartek Harry stracił na sile, ale pozostawił po sobie ogromne zniszczenia. Ze wstępnych szacunków przedstawionych przez szefa władz regionu Sycylia Renato Schifaniego wynika, że straty osiągnęły ponad pół miliarda euro. Dziennik "Corriere della Serra" podaje, że szkody są trudne do oszacowania, ale na pewno wynoszą miliardy euro.
Na Sycylii żywioł zdewastował stukilometrowy odcinek wybrzeża. Apokaliptyczne sceny zarejestrowano chociażby w miasteczku Santa Teresa di Riva na północnym wschodzie wyspy. Mieszkańców ostrzegało przed zagrożeniem bicie kościelnych dzwonów.
- To brzmiało jak ostrzeżenie przed wojną - przyznał Danilo Lo Giudice, burmistrz Santa Teresa di Riva.
W położonej nieopodal miejscowości turystycznej Giardini Naxos woda wdarła się na plaże, do lokali gastronomicznych i domów. W pobliskiej Taorminie burza zrujnowała fragmenty promenady. Woda zalała tory kolejowe na trasie między Mesyną a Katanią, a w tym drugim mieście morze wdarło się na ulice. Władze Mesyny wezwały na pomoc wojsko.
- Bezprecedensowa katastrofa. Wszyscy przesyłamy Sycylii nasze myśli i wielkie uściski - takimi słowami rozpoczął swój program w Rai Radio 2 popularny prezenter radiowy Rosario Fiorello.
Zniszczone popularne plaże
Burza Harry wywołała duże zniszczenia również na Sardynii. Największe straty zaobserwowano na południu wyspy, w rejonie miejscowości Nula, Capoterra i Pula. Żywioł zniszczył wiele plaż, które latem cieszą się największą popularnością wśród turystów.
Poważne szkody odnotowano także w Kalabrii. W miejscowości Melito Porto Salvo fale morskie zburzyły sto metrów promenady. W niektórych częściach tego regionu w ciągu czterech dni spadło tyle deszczu, ile zwykle przez pół roku.
- Na szczęście nie było żadnych ofiar śmiertelnych ani poważnie rannych - powiedział Roberto Occhiuto, prezydent regionu Kalabria.
Autorka/Autor: kp
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/CARMELO IMBESI