Od kilku dni południowe i wschodnie regiony Australii zmagają się z intensywnymi opadami deszczu, które przyniósł poruszający się nad krajem niż tropikalny. Ulewy doprowadziły do podtopień i powodzi błyskawicznych w stanach Nowa Południowa Walia, Wiktoria i Południowa Australia. Jak podaje brytyjski dziennik The Guardian, w kilkudziesięciu miejscach w ciągu tygodnia spadło tyle wody, ile normalnie pada tam w ciągu roku.
- To były naprawdę imponujące opady deszczu, w niektórych rejonach rekordowe - powiedział Dean Narramore, starszy meteorolog australijskiego Biura Meteorologicznego.
"Nigdy nie widziałam takiego deszczu"
Wśród najbardziej dotkniętych miast znajduje się Mildura położona w stanie Wiktoria, gdzie w ostatnich dniach spadło ponad 150 litrów wody na metr kwadratowy. To prawie tyle samo, ile wynosi całkowita suma opadów za 2025 rok w tym miejscu (159 l/mkw.). W wielu miejscach pobite zostały dzienne rekordy opadów. Tak było między innymi w miastach: Ouyen w stanie Wiktoria oraz Ceduna i Yunta w Południowej Australii.
Lokalne media informują, że opadom towarzyszyły także burze. Meteorolodzy zwracają uwagę, że jeszcze kilka tygodni temu te tereny zmagały się z ekstremalnymi upałami, a obecnie mieszkańcy przeżywają "pogodowy szok".
- Nigdy nie widziałam takiego deszczu - mówi jedna z mieszkanek Harshemu w stanie Wiktoria.
Fala intensywnych opadów deszczu doprowadziła do licznych podtopień i powodzi błyskawicznych. Skalę katastrofy widać na zdjęciach udostępnionych przez Biuro Meteorologiczne Australii. Lokalne służby przeprowadziły setki interwencji, które dotyczyły powalonych drzew oraz zniszczonych i zalanych budynków. Według prognoz opady deszczu w tym rejonie Australii mają utrzymać się do środy.
Autorka/Autor: Franciszek Wajdzik
Źródło: ABC Australia, The Guardian
Źródło zdjęcia głównego: Bureau of Meteorology/Facebook