Intensywne opady deszczu nawiedzają południowe Peru od czwartku. Po ulewach w okolicach miasta Arequipa doszło do powodzi i osunięć ziemi.
Jak podała peruwiańska agencja prasowa Andina, trudne warunki atmosferyczne przyczyniły się do śmierci dwóch osób. W zachodniej dzielnicy Uchumayo zginął mężczyzna porażony piorunem, a na północy miasta starsza kobieta została porwana przez wezbraną rzekę. Ponadto kilka osób zostało rannych.
Ogromne zniszczenia po ulewie
Od czwartku w całym mieście doszło do licznych zdarzeń związanych z pogodą. Według lokalnych mediów uszkodzeniu uległy domy, drogi, mosty, placówki użyteczności publicznej, jak również systemy wodociągowe, kanalizacyjne oraz infrastruktura energetyczna.
Nagranie z północnej dzielnicy Cayma pokazuje ulice pokryte błotem i gruzem. W piątek mieszkańcy brodzili po zalanych ulicach i wypompowywali wodę ze swoich domów.
- Zostałem bez dachu nad głową - opowiadał jeden z lokalnych przedsiębiorców w rozmowie z agencją prasową Reuters. - Nie mam nic, wszystko jest zniszczone.
Ulewy spowodowały utrudnienia transportowe. W piątek woda wdarła się na dwa największe dworce autokarowe w Arequipie, opóźniając odjazdy. Niektóre autobusy utknęły na zalanych drogach - na pomoc uwięzionym pasażerom ruszyły służby ratunkowe. Z brzegów wystąpiła także rzeka Titirihuaya, odcinając główną drogę dojazdową do jednej z dzielnic.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: Reuters, Andina
Źródło zdjęcia głównego: Reuters/Luis Miguel Sichez Barrenechea