W ostatnich dniach sierpnia Hiszpanie mogli nieco odpocząć od upału. Wytchnienie nie potrwało jednak długo, bo już na początku września skwar powrócił - i to z niebywałą siłą. Wszystko za sprawą kopuły ciepła, czyli rozległego wyżu, który "zamyka" gorące powietrze przy ziemi.
Hiszpania. Ponad 40 stopni w dzień
W czwartek hiszpańska agencja meteorologiczna (AEMET) wydała ostrzeżenia przed upałem w większości kraju. Najgoręcej było na południowym zachodzie, gdzie w czwartek obowiązywały pomarańczowe, a miejscami nawet czerwone alerty. Lokalnie temperatura przekroczyła 40 stopni Celsjusza.
Według AEMET bardzo gorący ma być również piątek. Tego dnia najwyższa temperatura jest spodziewana w południowej, środkowej i północno-wschodniej części kraju, sięgając 40 st. C, a miejscami na południowym zachodzie przekraczając tę wartość. Hiszpańscy synoptycy zamierzają ostrzegać przed upałem także w sobotę.
CZYTAJ TAKŻE: Szedł do dentysty, raził go piorun
Noce nie dają wytchnienia od upału
Nie zapowiada się na to, by Hiszpanie odpoczęli od nieznośnego skwaru w nocy. Według Samuela Bienera, synoptyka serwisu Meteored cytowanego przez gazetę "20 minutos", w części Andaluzji i wybrzeża Morza Śródziemnego oraz na Balearach i Wyspach Kanaryjskich temperatura nie spadnie po zmroku poniżej 25 st. C. Oznacza to noce tropikalne.
Niektórzy mieszkańcy nie mogą znieść powrotu nieznośnego skwaru. - Wychodzę, kiedy tylko się da, o zmierzchu albo bardzo wcześnie rano. Ale to nie ma znaczenia, bo jest gorąco zarówno w dzień, jak i w nocy! Mam już absolutnie dość tego upału - narzekała jedna z mieszkanek Saragossy, miasta w północno-wschodniej Hiszpanii.