Mundial 2026. Alarmujące prognozy. Powodzie błyskawiczne mogą zatrzymać kibiców

Groźna pogoda zakłóciła trening Portugalczyków podczas mistrzostw świata w piłce nożnej
Trening Portugalczyków podczas mistrzostw świata w piłce nożnej
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
Kibice udający się na mecz mistrzostw świata w piłce nożnej między Portugalią a Demokratyczną Republiką Konga mogą mieć problem z dotarciem na stadion. Wszystko przez pogodę, która według synoptyków może być tego dnia bardzo groźna.

W środę w południe lokalnego czasu (o godz. 19 polskiego czasu) w Houston w Teksasie odbędzie się jedno ze spotkań tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej. Zmierzą się w nim reprezentacje narodowe Portugalii i Demokratycznej Republiki Konga.

Powodzie błyskawiczne problemem dla kibiców

Kibice, którzy szykują się do obejrzenia tego spotkania na stadionie, mogą mieć problem z dotarciem na mecz. Jak informuje amerykański serwis meteorologiczny AccuWeather, w środę nad wybrzeżem Zatoki Meksykańskiej, gdzie leży Houston, może przetoczyć się nawałnica. W rejonie znajduje się stacjonarny front, który przyniósł powodzie błyskawiczne w poprzednich dniach.

Według synoptyków AccuWeather podobnie może stać się w środę. Front, który powoli przesuwa się na wschód w kierunku Luizjany, we wtorek wieczorem lokalnego czasu znajdzie się na wybrzeżu Teksasu. Może przynieść ulewy, które mogą doprowadzić do kolejnych powodzi, a w rezultacie - problemów w transporcie. Jeśli chodzi o sam mecz, to pogoda nie powinna mieć dla piłkarzy większego znaczenia. Stadion w Houston, na którym odbędzie się spotkanie, ma składany dach.

ZOBACZ TEŻ: Powodzie błyskawiczne w Teksasie. Jedna osoba nie żyje

Groźna pogoda zakłóciła trening Portugalczyków podczas mistrzostw świata w piłce nożnej
Groźna pogoda zakłóciła trening Portugalczyków podczas mistrzostw świata w piłce nożnej
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES

Pogoda zakłóciła przygotowania Portugalczyków

Portugalscy piłkarze przekonali się już wcześniej, że letnia pogoda w USA potrafi być groźna. Jak informuje anglojęzyczna gazeta "Portugal Resident", w niedzielę Cristiano Ronaldo i spółka nie mogli odbyć treningu w swojej bazie w Palm Beach na Florydzie. Rozszalała się burza z piorunami, która uniemożliwiła skorzystanie z boiska. Nie odbyły się też zaplanowane na ten dzień aktywności medialne.

Burze mogą stanowić duży problem podczas tegorocznego mundialu. Według amerykańskich przepisów, gdy w odległości do około 13 kilometrów (8 mil) od stadionu zostanie zarejestrowany piorun, sędzia ma obowiązek przerwać spotkanie na pół godziny, a piłkarze i kibice muszą udać się w bezpieczne miejsce. Gdy zagrzmi ponownie, czas ten liczony jest od nowa. W wyniku tego spotkania mogą się wydłużyć nawet o kilka godzin.

Źródło: AccuWeather, Portugal Resident
Czytaj także: