Osuwisko zasypało jaskinię. Ratownicy ścigają się z czasem

Uwięzieni w jaskinii
Akcja ratunkowa w Laosie
Źródło wideo: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: MTK COMMAND AND CONTROL CENTER/FACEBOOK/2026 Cable News Network All Rights Reserved
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Od blisko tygodnia ratownicy próbują dotrzeć do siedmiu osób uwięzionych w jaskini w Laosie. Wejście do niej zostało zasypane przez osuwisko ziemi, a do środka dostała się woda powodziowa. Ratownicy nie tracą jednak nadziei na odnalezienie ocalałych.

Wyścig z czasem w prowincji Xaisomboun w Laosie trwa od środy, kiedy grupa osób weszła do jaskini, by szukać złota. W tym czasie region nawiedziły intensywne opady deszczu, które doprowadziły do powodzi i osuwisk ziemi. W ich efekcie wejście do jaskini zostało zasypane. W środku utknęło siedem osób. Ekipę ratunkową na miejsce wezwał jeden z poszukiwaczy, który zdążył uciec, zanim błoto i skały zablokowały tunel.

Ratownicy pracują dzień i noc

Lokalne służby udostępniły film z trwającej od blisko tygodnia akcji. Widać na nim, jak ratownicy wypompowują wodę z jaskini i próbują przedrzeć się przez warstwę skał i mułu. Jak mówią eksperci, niektóre korytarze są bardzo wąskie i mają szerokość zaledwie 50 cm. Pracującym na miejscu osobom udało się zbadać głębsze części tunelu, ale poziom wody nadal jest wysoki, co spowalnia działania.

- Woda jest wypompowywana przez cały dzień i całą noc - przekazał Kengkard Bongkawong z ekipy ratunkowej.

Na ten moment ratownicy nie zarejestrowali żadnych oznak życia. Służby nie tracą jednak nadziei i twierdzą, że uwięzieni mogą znajdować się w promieniu 20 metrów od nich.

Do podobnego zdarzenia doszło w 2018 roku, kiedy 12 tajskich piłkarzy oraz ich trener zostali uwięzieni w zalanej jaskini pod górą w tajlandzkiej prowincji Chiang Rai. Akcja ratownicza trwała wtedy przez dwa tygodnie i wzięło w niej udział ponad 10 tysięcy ekspertów z całego świata. Ostatecznie wszystkie osoby zostały uratowane.

Źródło: BBC, CNN
Czytaj także: