Po ucieczce wilka z zoo zamknięto pobliską szkołę. Szuka go 300 osób

Poszukiwania wilka, który uciekł z zoo w Korei Południowej
Seul, Korea Południowa
Źródło wideo: Archiwum Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/YONHAP
W Daejeon w Korei Południowej trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania wilka, który uciekł z zoo. Sytuacja jest na tyle poważna, że ze względów bezpieczeństwa zamknięto miejscową szkołę podstawową.

Według informacji przekazywanych przez media młody samiec wilka uciekł w środę rano z zoo mieszczącego się w parku rozrywki O-World w południowokoreańskim mieście Daejeon, mieście zamieszkiwanym przez półtora miliona ludzi. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w które - jak informuje straż pożarna - zaangażowanych jest ponad 300 osób, w tym strażacy, policjanci i żołnierze. Władze miasta opublikowały w mediach społecznościowych zdjęcia zaginionego wilka. Widać na nich zwierzę przechadzające się środkiem drogi.

"Wykopał dół w swoim wybiegu i uciekł"

Cytowany przez "Korea Times" przedstawiciel O-World powiedział, że pracownicy parku codziennie przed otwarciem sprawdzają wszystkie miejsca, w których przebywają zwierzęta. Tak też było w środowy poranek, kiedy zdali sobie sprawę, że brakuje jednego wilka. "Po sprawdzeniu kamer monitoringu ustaliliśmy, że wykopał dół w ziemi w swoim wybiegu i uciekł" - przyznał. W związku z tą sytuacją park rozrywki zdecydował o tymczasowym zamknięciu się na odwiedzających.

Według lokalnych władz w czwartek wilk nadal pozostawał na wolności. W związku z powagą sytuacji zdecydowano o zamknięciu jednej ze szkół ze względów bezpieczeństwa.

Źródło: "Guardian", "Korea Times"
Czytaj także: