Trudne warunki pogodowe rozpoczęły się w Kalifornii w poniedziałek. Synoptycy zapowiadają, że do środy na zachodnim zboczu masywu Sierra Nevada oraz w północnej części hrabstwa Shasta może spaść nawet 2,4 metra śniegu.
- Do tej pory pogoda w 2026 wydawała się wiosenna, ale zima pokazała, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa - oceniło Biuro Szeryfa hrabstwa Shasta. Wezwało zarazem mieszkańców do zachowania szczególnej czujności.
Chaos na drogach
Porywisty wiatr i fatalna widzialność sprawiły, że w poniedziałek podróżowanie było miejscami praktycznie niemożliwe. Z powodu gigantycznych korków i licznych wypadków ruch na autostradzie międzystanowej 80 w pobliżu granicy z Nevadą został tymczasowo wstrzymany. Służby ostrzegały przed poważnymi opóźnieniami.
Po kilku godzinach droga została otwarta, ale ze względu na śliską nawierzchnię samochody ciężarowe skierowano na objazd.
To nie jedyne utrudnienia po śnieżycy. W hrabstwie El Dorado intensywne opady śniegu zmusiły urzędników Kalifornijskiego Departamentu Transportu do zamknięcia drogi stanowej nr 89. W hrabstwie Santa Barbara drzewo przewróciło się na autostradę 101, blokując ruch w jedną stronę.
Alarmy przed powodziami
Trudne warunki panowały także na południu. Miliony mieszkańców hrabstwa Los Angeles zostały objęte ostrzeżeniami przed gwałtownymi powodziami. Region nawiedziły ulewy, szczególnie niebezpieczne na obszarach dotkniętych zeszłorocznymi pożarami lasów. Intensywne opady mogą powodować tam lawiny błotne i spływy gruzowe.
Burmistrz Los Angeles, Karen Bass, postawiła w poniedziałek służby ratunkowe oraz pracowników miejskich w stan najwyższej gotowości. Mieszkańców poproszono o przygotowanie się na wypadek ewakuacji. Kalifornijskie Biuro ds. Ratownictwa poinformowało o skierowaniu straży pożarnej, ratowników oraz dodatkowego sprzętu do obszarów najbardziej narażonych na powodzie i lawiny błotne.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: PAP, NBC Bay Area
Źródło zdjęcia głównego: Caltrans District 3/X