Pierwsze informacje o pojawieniu się niedźwiedzia czarnego w centrum miasta Utsunomiya wpłynęły do policjantów w sobotę rano. Od tego czasu służby poszukiwały zwierzęcia i starały się je schwytać. Aby zapewnić bezpieczeństwo najmłodszym, w poniedziałek i wtorek w mieście zamknięte były wszystkie szkoły podstawowe i gimnazja.
"Wydawało się to tak nierealne"
Jak podał lokalny nadawca NHK, we wtorek po południu niedźwiedź został zauważony w krzakach na prywatnej posesji. Jego wygląd odpowiadał opisowi osobnika, który wcześniej był obserwowany w mieście. Służbom udało się odciąć zwierzęciu drogę ucieczki i wystrzelić w jego stronę nabojami ze środkiem usypiającym. Po kilkudziesięciu minutach dorosły, ważący około sto kilogramów samiec został zabezpieczony. Miasto nie podjęło decyzji, gdzie zostanie przewieziony.
- Najpierw wydawało mi się to tak nierealne, że nie odczuwałem strachu. Tak przynajmniej było na początku, dopóki niedźwiedź nie zbliżył się do mojego osiedla - opowiadał w rozmowie z agencją prasową Reuters jeden z mieszkańców okolicy.
Reuters podał, że to jednak nie koniec problemów w mieście. Jak poinformował jeden z urzędników, władze postanowiły zamknąć szkoły na jeszcze jeden dzień z powodu doniesień o możliwym pojawieniu się drugiego niedźwiedzia.
Coraz więcej ataków
W Japonii odnotowano gwałtowny wzrost liczby ataków niedźwiedzi, również na terenach miejskich. Według danych Ministerstwa Środowiska w roku budżetowym 2025 do służb wpłynęły informacje na temat 238 ataków, w tym 13 ze skutkiem śmiertelnym. Skłoniło to rząd do powołania grupy zadaniowej mającej na celu ograniczenie podobnych incydentów.