Ataki niedźwiedzi. Kamery z AI, drony i robotyczne wilki mają pomóc odstraszać drapieżniki

forum-0942358213
Niedźwiedź spacerował ulicami Przemyśla
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Sakura Murakami / Reuters / Forum
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rośnie liczba ataków niedźwiedzi w Japonii. Miejscowi próbują odstraszyć drapieżniki na różne sposoby, sięgając po sztuczną inteligencję, drony, a nawet roboty przypominające wilki. Czy są skuteczne?

Szacuje się, że w Japonii żyje ponad 57 tysięcy niedźwiedzi - podał portal CNN we wtorek. Od kwietnia 2025 roku do marca 2026 roku obrażenia w wyniku ataku niedźwiedzia odniosło 220 osób, a 13 osób zmarło. To rekordowe liczby. Rok wcześniej w atakach niedźwiedzi zginęły trzy osoby, a 82 zostały ranne.

Zmiany klimatu sprawiły, że rośliny, którymi żywią się te zwierzęta pojawiają się później, a to skłania je do poszukiwania pokarmu wśród śmieci na terenach zabudowanych. W zeszłym roku odnotowano 50 tysięcy przypadków pojawienia się niedźwiedzia w mieście - informuje portal.

Władze japońskich prefektur chciałyby ograniczyć do 2030 roku populację niedźwiedzi do poziomu od 62 do 67 procent obecnego stanu i chcą to osiągnąć poprzez selektywny odstrzał. Obecnie wykorzystują różne sposoby, by odstraszać drapieżne ssaki i trzymać je z daleka od miast.

Kamery i roboty postrachem niedźwiedzi?

Jak zauważa CNN, w regionach, w których często dochodzi do spotkań z niedźwiedziami, takich jak Gunma, Toyama czy Ishikawa, rozpoczęto montaż leśnych kamer monitorujących ruch. Wykorzystują one sztuczną inteligencję do identyfikacji niedźwiedzi i informowania o ich obecności miejscowych władz.

Japończycy korzystają również z dronów. Jedna z firm utworzyła na wyspie Hokkaido port, z którego drony mogą wzbić się w powietrze w ciągu 10 minut od dostrzeżenia niedźwiedzia, a następnie śledzić go do momentu przybycia posiłków.

Osoby, które chcą utrzymać zwierzęta z dala od swoich domów, mogą skorzystać z robotycznego wilka wartego około 4 tys. dolarów (ok. 15 tys. zł). Producent robota, firma Wolf Kamui Co., wyjaśnia na swojej stronie, że opracowała go badając zwyczaje dzikich zwierząt, które nie zbliżają się do swych naturalnych wrogów. Robot emituje głośne dźwięki, imitując m.in. głos wymarłego wilka japońskiego, jest też wyposażony w światła LED.

Robot produkowany przez firmę Wolf Kamui Co.
Robot produkowany przez firmę Wolf Kamui Co.
Źródło zdjęcia: Sakura Murakami / Reuters / Forum

Niedźwiedź w aplikacji

Choć chętnych na wynalazki mające odstraszyć niedźwiedzie nie brakuje, eksperci są sceptyczni. - Wykorzystywanie sztucznej inteligencji, dronów i robotów wiąże się z dużymi kosztami - ocenił w rozmowie z CNN inżynier Danyel Koca.

Dodał, że trudno je skonstruować, obsługiwać oraz wdrożyć na terenie całego kraju. Koca zebrał dane, rozproszone w rozmaitych raportach i biuletynach i utworzył aplikację Kumamap, która ma "wspierać współistnienie ludzi i niedźwiedzi". W jaki sposób? - Kumamap pomaga ludziom podejmować lepsze decyzje w środowisku niedźwiedzi - uważa autor aplikacji. Do początku sierpnia zarejestrowała ona ponad 156 tys. zgłoszeń dotyczących zdarzeń z udziałem niedźwiedzi.

Redagował AM

Źródło: CNN
Czytaj także: