Służby koncentrują swoje działania na obszarze Pena de Gazpar, gdzie pożar, który wybuchł 14 sierpnia, po ponad dwóch tygodniach ponownie się rozniecił. Mimo upływu 18 dni od jego rozpoczęcia konieczne jest dalsze utrzymywanie znacznych sił naziemnych i powietrznych, aby opanować aktywne punkty i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Akcję utrudnia silny wiatr, który może wpływać na kierunek rozprzestrzeniania się płomieni.
Cztery jednostki powietrzne wspierają akcję
W działaniach uczestniczą strażacy z remiz w miejscowościach Tafalla, Cordovilla i Sanguesa, a także członkowie Helikopterowej Brygady Gaśniczej Lasów (BHIF). Ekipy pozostają w rejonie Pena de Gazpar, gdzie prowadzą działania związane z dogaszaniem i zabezpieczaniem terenu. Siły naziemne wspierane są z powietrza - do akcji skierowano dwa śmigłowce oraz dwa samoloty.
W akcję zaangażowani są również funkcjonariusze Straży Środowiskowej. Pracują oni bezpośrednio w terenie i korzystają ze wsparcia buldożera, który pomaga w prowadzeniu działań gaśniczych oraz tworzeniu warunków sprzyjających powstrzymaniu ognia.
Za koordynację działań w rejonie Pena de Gazpar odpowiadają natomiast technicy z Służby Ochrony Ludności. Ich zadaniem jest organizowanie i nadzorowanie prac prowadzonych przez poszczególne zespoły po ponownym rozgorzeniu pożaru.
Wiatr może utrudnić walkę z ogniem
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na wtorkową akcję gaśniczą jest wiatr. Według prognoz do godziny 17 we wtorek będzie on wiał z południa, a jego porywy mogą osiągać prędkość 40 kilometrów na godzinę. Po godzinie 19 spodziewana jest zmiana kierunku wiatru na północny.
Według prognoz AEMET we wtorek wysokie ryzyko wystąpienia pożarów lasów utrzymuje się w północnej części Nawarry, czyli w miejscu pożaru. W centralnej i południowej części regionu zagrożenie jest jeszcze większe i waha się od bardzo wysokiego do ekstremalnego.