We wtorkowe popołudnie mieszkańcy miasta Jaen w Andaluzji w południowej Hiszpanii doświadczyli krótkiej, ale bardzo intensywnej ulewy. Według hiszpańskiej agencji meteorologicznej AEMET w zaledwie pół godziny spadło od 25 do miejscami nawet 50 litrów deszczu na metr kwadratowy. Specjaliści podnieśli poziom ostrzeżenia przed powodzią z żółtego do pomarańczowego.
Lało i sypało gradem
Jak poinformował andaluzyjski portal lavozdelsur.es, dostawa dużej ilości wody w krótkim czasie sprawiła, że ulice zamieniły się w rzeki, co sparaliżowało transport. Co więcej, ulewie towarzyszyły intensywne opady gradu, który zasypał chodniki. W związku z załamaniem pogody służby otrzymały ponad 60 zgłoszeń, a rada miasta Jaen poinformowała o 110 telefonach od mieszkańców.
Lokalna telewizja Canal Sur przekazała, że woda płynąca ulicami dosłownie zmywała mieszkańców. Lavozdelsur.es podało z kolei, że w wyniku ulewy doszło do zalania jednego z parkingów podziemnych, przez co władze zdecydowały się go zamknąć. Ponadto doszło do przerw w dostawie prądu i pożaru transformatora.
Władze Jaen poinformowały, że strażacy, policja i straż obywatelska pracują nad przywróceniem sytuacji w mieście do normalności. Dodały, że na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych ani poważnie rannych. Andaluzyjska Agencja ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (EMA) podała, że monitoruje sytuację.
CZYTAJ TAKŻE: Najtragiczniejszy maj od lat. Upały w Hiszpanii zebrały śmiertelne żniwo
Straty w gajach oliwnych
Mocno padało nie tylko w Jaen, lecz także okolicznych miejscowościach. Jak podało "El Pais", jedna z hiszpańskich organizacji rolniczych - Union de Pequenos Agricultores - ubolewała nad zniszczeniami, które załamanie pogody spowodowało w lokalnych gajach oliwnych. W niektórych z nich straty sięgały 60 procent zbiorów.
- Widzimy, że silne burze coraz częściej zdarzają się w okresach, w których się ich nie spodziewamy. To kolejny przykład konsekwencji zmian klimatu - skomentował Jesus Cozar, regionalny szef UPA. Organizacja zapowiedziała, że zwróci się do rządu o pomoc finansową, by pokryć straty w uprawach.
Redagowała map