Rozległy antycyklon, czyli układ wysokiego ciśnienia, kształtuje pogodę na Półwyspie Iberyjskim. Blokuje on napływ frontów atlantyckich, które przyniosłyby opady deszczu. Za sprawą tego wyżu w części Hiszpanii zrobiło się słonecznie i gorąco. W środę temperatura w wielu miejscach przekroczyła 30 stopni Celsjusza - w Sewilli na lotnisku termometry wskazały maksymalnie 34 st. C.
- Jest przyjemnie i ciepło, przyjechałem tu na kilka dni wakacji - powiedział turysta z Belgii.
Wydano alarmy przed upałem
Hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET wydała ostrzeżenia pierwszego stopnia przed upałem. Będą one obowiązywać w czwartek w prowincji Biskaja i w części Estremadury. W piątek alarmy przed skwarem, poza wcześniej wymienionymi regionami, pojawią się jeszcze w części Asturii. Z komunikatu wynika, że temperatura maksymalna może sięgnąć 34 st. C, a na południu - nawet 38 st. C.
Eksperci z AEMET zaznaczyli, że tego epizodu gorąca nie można jeszcze nazwać falą upałów. Do jej uznania niezbędne jest spełnienie szeregu kryteriów związanych z intensywnością, czasem trwania i zasięgiem geograficznym wysokiej temperatury. Z wyliczeń synoptyków wynika jednak, że w piątek w środkowej i południowej Hiszpanii może wystąpić tropikalna noc.