Gwatemala. Leje krasowe w jezdni. Zaginęły matka i 15-letnia córka

Aktualizacja:
Autor:
as//rzw
Źródło:
tvnmeteo.pl, lahora.gt, Reuters, La Prensa Latina, nbcnews.com

W pobliżu stolicy Gwatemali w jezdni otworzyły się dwa gigantyczne leje krasowe. Z powstałych w sobotę w wyniku ulewnego deszczu zapadlisk o głębokości 15 metrów uratowano kilka osób, trzy z nich zostały ranne. Dwie inne są uważane za zaginione. Trwające jeszcze w poniedziałek poszukiwania wewnątrz dziur w ziemi okazały się bezskuteczne.

Droga w gminie Villa Nueva na południe od stolicy kraju, Gwatemali, zapadła się w sobotę w wyniku ulewnych opadów deszczu. Na środku drogi otworzyły się dwa ogromne leje krasowe, każdy o głębokości 15 metrów. Pochłonęły kilka pojazdów.

Służbom ratunkowym, wspomaganym przez psa specjalizującego się w poszukiwaniu ludzi, po wielu godzinach akcji udało się wydobyć z zapadlisk kilka osób, w tym trzy ranne - dwie w chwili zdarzenia przebywające w samochodach i jedną jadącą motocyklem. Los dwóch innych osób, według ostatnich doniesień, nadal jest nieznany.

Matka i córka poszukiwane, ojciec uratowany

Jak twierdzą media, zaginione to matka i córka, jadące samochodem wchłoniętym w potężne zapadlisko. Podróżujący z nimi mężczyzna - ojciec rodziny - znalazł się wśród uratowanych, wydobytych z jamy jeszcze w niedzielę.

Przedstawiciele władz poinformowali, że w zapadliskach w Villa Nueva znajdują się kawerny (puste przestrzenie) i tam skoncentrowano poszukiwania. Właśnie z powodu istnienia tych "jaskiń" wycofano w pewnym momencie ciężki sprzęt. Urzędnicy dodali, że priorytetem jest w tej chwili akcja ratunkowa, nie zaś ustalanie dokładnych przyczyn katastrofy.

Rodzina zaginionych: nie mamy nadziei

Członkowie rodziny zaginionych, 38-letniej Olgi (matki trójki dzieci) i niespełna 15-letniej Hellen, czekają na wieści, choć przyznają, że nadzieja w nich gaśnie. Siostra ojca rodziny, któremu udało się uratować, powiedziała w rozmowie z gwatemalskim dziennikiem "La Hora", że ​​jej szwagierka i bratanica były wspaniałymi kobietami.

- Czekamy, ale myślę, że nie żyją. Nie mamy już nadziei, bo minęło dużo czasu. Ale nawet jeśli (nie uda się ich znaleźć), to można wydobyć ciała i zorganizować właściwy pochówek – dodała.

Częste, niebezpieczne zjawisko

Leje krasowe to dość powszechne zjawisko w tych okolicach. W 2007 roku gigantyczne zapadlisko nagle pochłonęło wiele domów, zabijając - według różnych źródeł - trzy do pięciu osób. Jeszcze tragiczniejszy był bilans katastrofy z 2010 roku, kiedy ofiar śmiertelnych było co najmniej 15.

Ofiary pory deszczowej

Jak przypominają miejscowe media, już co najmniej 44 osoby zmarły w tym roku z powodu skutków pory deszczowej, trwającej w Gwatemali od maja do października.

Autor:as//rzw

Źródło: tvnmeteo.pl, lahora.gt, Reuters, La Prensa Latina, nbcnews.com