W środę nad Grecją przeszedł front burzowy, niosący wichury i intensywne opady deszczu. Miejscami w przeciągu kilku godzin spadło od 100 do ponad 140 litrów na metr kwadratowy. W efekcie w części kraju doszło do podtopień i powodzi, które szczególnie dotknęły Attykę, w tym Ateny.
Lokalne służby poinformowały o dwóch ofiarach śmiertelnych - 56-letniej kobiecie, która została porwana przez wodę w okolicach Glifady, oraz oficerze straży przybrzeżnej uderzonym przez falę.
Zamknięte szkoły, paraliż na drogach
Ulewne opady deszczu doprowadziły do zablokowania dróg w wielu regionach. Jak poinformował grecki meteorolog Dimitris Ziakopoulos, na wyspie Spetses spadło 100 l/mkw. Z kolei w mieście Megara i innych regionach Attyki odnotowano ponad 140 l/mkw. Z powodu powodzi lokalne władze musiały zamknąć część Alei Vouliagmenis - jednej z najdłuższych alei w aglomeracji ateńskiej. Służby otrzymały dziesiątki zgłoszeń dotyczących podtopień i powalonych drzew.
Greckie media poinformowały o ewakuacji mieszkańców trzech domów w Ajos Dimitrios. W środę zamknięte były także szkoły w aglomeracji Wielkie Ateny, a pracownikom zalecono pracę zdalną. Z powodu powodzi w części Aten brakowało prądu i zalane zostały dwie stacje kolejowe.
Według prognoz front burzowy ma przenieść nad wschodnie regiony. Na Wyspach Egejskich obowiązują najwyższe, czerwone alarmy meteorologiczne. Synoptycy ostrzegają przed silnym wiatrem mogącym osiągać 10 stopni w skali Beauforta oraz wysokimi falami sztormowymi.
Autorka/Autor: Franciszek Wajdzik
Źródło: Ekathimerini, GreekReporter, Hellenic National Meteorological Service, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/GEORGE VITSARAS