Druga ofiara śmiertelna rekina w kraju w tym miesiącu

Wielka Rafa Koralowa
Rekin w wodach Oceanu Południowego
Źródło wideo: Minderoo-UWA Deep-Sea Research Centre/Inkfish/Kelpie Geoscience
Źródło zdj. gł.: Noemie/AdobeStock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
39-letni mężczyzna pływający w Wielkiej Rafie Koralowej został zaatakowany przez rekina. Mimo akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować. To kolejny śmiertelny atak rekina w Australii w tym miesiącu.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w północnej Australii, w rejonie rafy Kennedy Shoal, około 45 kilometrów od wybrzeża stanu Queensland - przekazał rzecznik miejscowej policji. To popularne miejsce wśród miłośników nurkowania i wędkarstwa.

Służby ratunkowe zostały poinformowane o ataku tuż po południu miejscowego czasu i wyruszyły na ratunek z pochylni dla łodzi nieopodal miejscowości Hull Heads. Udało im się dotrzeć do zaatakowanego mężczyzny i zabrać na brzeg, ale tam 39-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Kolejny śmiertelny atak rekina

To drugi śmiertelny atak rekina w Australii w tym miesiącu. 16 maja do podobnego zdarzenia doszło na rafie w rejonie Rottnest Island, popularnej wśród turystów wyspy, położonej około 30 kilometrów od wybrzeża stanu Australia Zachodnia. Wówczas ofiarą był 38-letni mężczyzna.

Jak podaje agencja informacyjna Reuters, powołując się na dane lokalnych organizacji ochrony przyrody, każdego roku w Australii dochodzi do około 20 ataków rekinów, ale większość z nich nie jest śmiertelna. Znacznie więcej osób ginie w wyniku utonięcia.

Czasami sytuacja bywa jednak niebezpieczna. W styczniu władze zamknęły szereg plaż na wschodnim wybrzeżu, w tym w Sydney, największym mieście kraju, w związku z czterema atakami rekinów w dwa dni. Ulewy sprawiły, że woda stała się mętna - takie warunki przyciągają rekiny i ograniczają ich widoczność.

Źródło: ABC News, Reuters, PAP
Czytaj także: