Rząd wysłał samolot specjalny na Bliski Wschód. Wśród ewakuowanych psy i koty

epa12831002_2
Grecja. Zwierzęta wróciły z Bliskiego Wschodu samolotem wysłanym przez rząd
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: YANNIS KOLESIDIS/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Grecki rząd sprowadził z ogarniętego konfliktem Bliskiego Wschodu kilkadziesiąt osób wraz z ich pupilami - psami i kotami. "Nie są bagażem, są częścią naszych rodzin" - argumentował urzędnik resortu spraw wewnętrznych.

Agencje informują o samolocie specjalnym lini Aegean z Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na pokładzie którego do Grecji przyleciało 101 osób oraz 45 psów i kotów. Reuters zauważa, że był to pierwszy lot zorganizowany specjalnie dla zwierząt domowych i ich opiekunów. Portal Greek Reporter relacjonuje, że czwartek był "bardzo emocjonującym dniem na lotnisku w Atenach".

Radość na greckim lotnisku
Radość na greckim lotnisku
Źródło zdjęcia: YANNIS KOLESIDIS/PAP/EPA

- Nasze zwierzęta domowe nie są bagażem, są częścią naszych rodzin - mówi Nikos Chrysakis, specjalny sekretarz ds. ochrony zwierząt w greckim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Dodał, że tak MSW, jak i MSZ współpracowały przez wiele dni, aby "zwierzęta i ludzie mogli bezpiecznie wrócić do domów".

Zwierzęta podróżowały w luku bagażowym
Zwierzęta podróżowały w luku bagażowym
Źródło zdjęcia: YANNIS KOLESIDIS/PAP/EPA

Trudny powrót z Zatoki Perskiej ze zwierzętami

Tocząca się na Bliskim Wschodzie wojna sparaliżowała tamtejszy ruch lotniczy. Po tym, jak Iran zaczął ostrzeliwać cywilne lotniska, odwołano tysiące połączeń z głównych hubów przesiadkowych. Dotknęło to zarówno turystów, jak i ekspatów - osób żyjących i pracujących w tym regionie.

Przewożenie zwierząt domowych przez granicę wymaga licznych świadectw weterynaryjnych, określonych tak przez państwa przyjmujące, jak i kraje zezwalające na wywóz zwierząt. W rezultacie media informowały, że niektórzy ewakuowani porzucali swoje zwierzęta z powodu formalności, kosztów i trudności w transporcie.

K9 Friends Dubai, organizacja zajmująca się pomocą zwierzętom, informowała w mediach społecznościowych, że została zasypana prośbami o zajęcie się porzuconymi zwierzętami. Jej wolontariusze oceniali, że gwałtownie wzrosła liczba opuszczonych psów i kotów. Jak informował w ubiegłym tygodniu dziennik "The Telegraph", niektóre z nich były porzucane również na pustyni, kiedy okazywało się, że straż graniczna nie chce przepuścić zwierzęcia. 

Opracowała Ewa Żebrowska / AM

Źródło: PAP, Greek Reporter, Reuters
Czytaj także: