W sobotę narodowa agencja ds. zarządzania kryzysowego Afganistanu podała, że w ciągu ostatnich trzech dni wyniku śnieżyc i opadów deszczu zginęło co najmniej 61 osób, a 110 zostało rannych. Służby przekazały również, że ponad 450 domów zostało uszkodzonych.
Szczególnie trudna sytuacja panowała na przełęczach górskich Shibar i Hajigak, gdzie kierowcy zostali uwięzieni w samochodach. Obydwie trasy łączą stolicę kraju, Kabul, z miastem Bamian, będącym centrum administracyjnym prowincji o tej samej nazwie. Niskie temperatury dały się natomiast we znaki mieszkańcom zachodniej prowincji Herat, gdzie służby rozdawały ciepłe posiłki i opał.
Atak zimy w Afganistanie
Ekstremalna pogoda w największym stopniu dała się we znaki mieszkańcom północnej i środkowej części kraju. W ostatnich dniach w niemal całym Afganistanie temperatura powietrza w dzień sięgała 5-7 stopni Celsjusza, ale w nocy spadała do ok. -10 st. C. Wahaniom towarzyszyły intensywne opady deszczu, przechodzącego w opady marznące i śnieg.
Krajowe centrum zarządzania kryzysowego poinformowało, że rząd zalecił władzom lokalnym korzystanie ze "wszystkich zasobów, by jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych i zapewnić im pomoc żywnościową i rzeczową". Agencja AP przypomniała, że w lutym ub. roku w wyniku ulewnych opadów śniegu i deszczu w Afganistanie zginęło 36 osób
Lawina pochłonęła dom
Śnieżyce nawiedziły także północny Pakistan. Jak podały lokalne media, w piątek w wiosce Damel w prowincji Chajber Pasztunchwa doszło do zejścia lawiny śnieżnej. Masy śniegu spadły na dom, w którym mieszkała dziesięcioosobowa rodzina. Dziewięciu osób nie udało się uratować, a ocalałe dziecko zostało przewiezione do szpitala.
W sobotę rano na północy kraju trwała akcja ratunkowa. Około 100 pojazdów zostało uwięzionych na zaśnieżonej drodze w dolinie Tirah niedaleko granicy z Afganistanem. Do pomocy kierowcom i pasażerom skierowano ponad 100 ratowników i 23 wyspecjalizowane pojazdy.
Autorka/Autor: ast/dd
Źródło: ANDMA, Daily Pakistan, PAP
Źródło zdjęcia głównego: ANDMA/Facebook