Trening w takich warunkach może pogarszać wyniki

Aktywność fizyczna, sport zimą
Gęsty smog w Nowym Delhi w piątek
Źródło: Reuters
Dobiegają końca zimowe igrzyska olimpijskie. Choć nasi sportowcy sprawdzili się w boju o medale, środowisko, w którym na co dzień trenują, może nie sprzyjać ich karierze. Zła jakość powietrza może obniżać ich wydolność, a co za tym idzie - wyniki.

Na wyniki sportowców może wpływać wiele czynników. Ważny jest wysokiej jakości sprzęt oraz obiekt do trenowania, dyscyplina czy odpowiednie nastawienie. Jak się okazuje, nie bez wpływu na sukcesy atletów wpływa też jakość powietrza, w której ćwiczą.

Sportowcy są bardziej narażeni

Jak zauważyli eksperci kampanii "Twoja Dawka Smogu", wdychanie zanieczyszczonego powietrza, z którym zmagają się Polacy przez większą część roku, osłabia organizm i pogarsza wyniki sportowców.

- W okresie zimowym każdy z nas przyjmuje codzienną dawkę zanieczyszczonego powietrza. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak duży ma to wpływ na nasze zdrowie, a jeszcze rzadziej jak bardzo dotyczy to osób aktywnych - skomentował kardiolog sportowy profesor Łukasz Małek, ambasador kampanii "Twoja Dawka Smogu".

Jak zaznaczył specjalista, osoby uprawiające sport oddychają głębiej i więcej. W związku z tym wchłaniają zdecydowanie więcej zanieczyszczeń, gdy trenują na zewnątrz. - To nie tylko niweczy efekty treningu, to realnie nam szkodzi - podkreślił Łukasz Małek. Dowodów na to, że aktywność fizyczna na zewnątrz może zwiększać szkodliwe oddziaływanie smogu na nasze zdrowie i wydolność organizmu, dostarczają badania naukowe.

"Okres zimowy to najtrudniejszy czas"

Naukowcy z Brown University School of Public Health przeanalizowali wyniki ponad 2,5 miliona uczestników maratonów w USA. Badania wykazały istnienie bezpośredniej korelacji między jakością powietrza a tempem biegu. Okazało się, że każdy wzrost stężenia pyłów zawieszonych PM2.5 o 1 mikrogram na metr sześcienny powodował średnie wydłużenie czasu finiszu o 32 sekundy u mężczyzn i o 25 sekund u kobiet.

W styczniu tego roku w wielu polskich miastach średnie dobowe odczyty stężeń PM2.5 wynosiły od nawet 60-90 mikrogramów na m3. W świetle badań naukowców z Brown University School of Public Health w dni o gorszej jakości powietrza różnica w czasie pokonania maratonu mogłaby wynosić nawet kilkadziesiąt minut. - Okres zimowy to najtrudniejszy czas dla moich zawodników - stężenia pyłów często rosną przy mroźnej i bezwietrznej pogodzie. Kolarstwo to sport, w którym większość treningu odbywa się na zewnątrz, a zimą buduje się kluczowy fundament tlenowy pod sezon. Problem polega na tym, że podczas wysiłku rośnie wentylacja minutowa, czyli ilość wdychanego powietrza, więc rośnie też dawka wdychanych zanieczyszczeń - wskazał Rafał Górak, trener kolarstwa Międzynarodowej Unii Kolarskiej UCI, ambasador kampanii "Twoja Dawka Smogu".

Zawodnicy muszą wyjeżdżać za granicę

Naukowcy wyliczyli, że jeśli danego dnia stężenia szkodliwych pyłów są np. 3-4 razy powyżej polskich norm, a druga strefa treningu (tzw. Z2) zwiększa wentylację 2-3-krotnie względem spokojnego marszu, to dawka szkodliwych pyłów dla sportowców może realnie przekraczać normy nawet 10 razy.

Kampania "Twoja Dawka Smogu" ma na celu zwiększenie świadomości negatywnego wpływu smogu na sportowców - zarówno tych profesjonalnych, jak i hobbystycznych. Jej twórcy porównali oddychanie powietrzem złej jakości przez wiele dni w roku do regularnego suplementowania zanieczyszczeń. Specjaliści zauważyli również, że zimą polski sportowiec ma często do wyboru zanieczyszczone powietrze na zewnątrz lub duszne i słabo klimatyzowane w hali. Z powodu braku odpowiedniej klasy obiektów treningowych w kraju nasi zawodnicy muszą wyjeżdżać na treningi za granicą.

Jak możemy rozwiązać ten problem i stworzyć lepsze środowisko do trenowania dla sportowców? Przede wszystkim potrzeba jest wspólnych działań poprawiających jakość powietrza.

- Budowanie zdrowej formy nie doprowadzi do rekordów, jeśli nie zmienimy jakości powietrza w Polsce - podkreślali organizatorzy kampanii "Twoja Dawka Smogu". Na naszym polskim podwórku powinniśmy dążyć do ograniczenia zanieczyszczeń pochodzących z pojazdów oraz zmniejszenia liczby, a wręcz likwidacji, starych domowych pieców.

Opracowała Julia Zalewska-Biziuk

Czytaj także: