Kopuła ciepła, pod którą znalazła się Europa, nie jest niczym niezwykłym. Obecną sytuację wyróżnia jednak jej wyjątkowo stabilna struktura. Nad dużą częścią kontynentu utworzył się rozległy wyż przypominający kształtem grecką literę Omega. Po jego obu stronach znajdują się niże atmosferyczne - jeden nad Atlantykiem, na zachód od Półwyspu Iberyjskiego, a drugi w rejonie Morza Czarnego. Taki układ działa jak blokada, która przez długi czas utrzymuje gorące powietrze nad tym samym obszarem.
Nietypowe jest również to, że rekordowo wysokie temperatury pojawiają się już w czerwcu. Zwykle najgorętsze dni i rekordy temperatury występują dopiero w lipcu lub sierpniu.
Niebezpieczne wartości na termometrach
Polska znajduje się w zasięgu wspomnianej wcześniej blokady wyżowej, przez co temperatura w naszym kraju będzie z każdym dniem rosnąć. Jeszcze w czwartek będziemy znajdować się po wschodniej stronie kopuły ciepła. Powietrze pochodzenia zwrotnikowego dotrze do nas od północy i delikatnie będzie się ochładzać. Od soboty Polska znajdzie się już po zachodniej stronie centrum układu, w osi gorąca napływającego bezpośrednio z południa. To oznacza, że temperatura wzrośnie do potencjalnie niebezpiecznych wartości.
CZYTAJ TEŻ: "Wpadła do nas Hiszpania". Czy padną rekordy?
Tak będzie rosła temperatura
Czwartek przyniesie przeważnie pogodną i słoneczną aurę. Więcej chmur pojawi się na północnym wschodzie, przejściowo również w centrum i na wschodzie kraju. Termometry pokażą maksymalnie od 26 stopni na Suwalszczyźnie, przez 30-31 stopni w centrum, do 32-34 stopni na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Powieje północno-zachodni, słaby i okresami umiarkowany wiatr.
Piątek zapowiada się słonecznie. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od 27 stopni na Suwalszczyźnie, przez 31-32 stopni w centrum, do 33-35 stopni na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Wiatr północno-zachodni okaże się słaby, okresami - umiarkowany.
Piekielny weekend
Będzie słonecznie. Temperatura maksymalna w sobotę wyniesie od 30 stopni na Suwalszczyźnie, przez 35 stopni Celsjusza w centrum, do 36-38 st. stopni na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Powieje południowo-wschodni i słaby wiatr.
W niedzielę, która także będzie słoneczna, wartości na termometrach wskażą od 32 stopni na Suwalszczyźnie, przez 38 stopni w centrum, do nawet 39-40 stopni na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Południowy wiatr będzie słaby i umiarkowany.
40 stopni
W przeważającej części kraju nadal będzie słonecznie. W drugiej części dnia od północnego zachodu, następnie zachodu, nastąpi wzrost zachmurzenia. Możliwa jest rozbudowa zachmurzenia konwekcyjnego z przelotnymi opadami deszczu i groźnymi burzami. Temperatura maksymalna wyniesie od 29 stopni na Pomorzu Zachodnim, przez 32-34 stopni na Podlasiu i Dolnym Śląsku, do 38-40 stopni w centrum i na południowym wschodzie kraju. Powieje południowy, skręcający od północnego zachodu na północno-zachodni, wiatr, który będzie słaby lub umiarkowanego. Przy burzy stanie się silny i porywisty.