Jak przekazał synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wakszyński, północno-wschodnie regiony Polski pozostają jeszcze na skraju niżu Sabina znad pogranicza fińsko-rosyjskiego. Pozostała część kraju dostaje się na skraj wyżu Gorgias znad Francji i Alp, który coraz mocnej rozwija się klinem w kierunku środkowej Europy.
W ciągu dnia prognozowane są opady deszczu oraz burze, w trakcie których może spaść grad.
CZYTAJ TAKŻE: Takie będą lato i początek jesieni. Eksperymentalna prognoza IMGW
Gdzie będzie padać
W środę dominować będzie zachmurzenie kłębiaste małe i umiarkowane. Więcej chmur pojawi się na północnym wschodzie oraz południu i południowym wschodzie kraju, gdzie w trakcie przelotnych opadów deszczu spadnie do 2-5 litrów na metr kwadratowy. Z kolei na wschodzie Mazur, Suwalszczyźnie i Podlasiu oraz w rejonie górskim (szczególnie w Tatrach, na Podhalu, Beskidzie Sądeckim i Niskim oraz w Bieszczadach) niewykluczone są popołudniowe burze z opadami do 10-15 l/mkw. na godzinę. Możliwe są także opady gradu.
- Burze mogą rozpocząć się w godzinach okołopołudniowych, jednak ich największa aktywność przypadnie po południu - dodał Tomasz Wakszyński. Zaznaczył, że prawdopodobieństwo wystąpienia burz na północnym wschodzie kraju wynosi 30 procent, a w górach 50 proc.