|

Pogoda długoterminowa. Rozpoczął się czas wielkich ekstremów

Klin ciepła oraz prognozowana temperatura maksymalna pod koniec czerwca
Klin ciepła oraz prognozowana temperatura maksymalna pod koniec czerwca
Źródło zdj. gł.: GFS/wetter3.de/Shutterstock
Nadchodzi przesilenie letnie. Słońce osiąga najwyższą północną deklinację, co oznacza, że jego promienie padają prostopadle na Zwrotnik Raka. Rok osiągnął dojrzałość i od tego momentu, choć upały wciąż przed nami, słońce zacznie swoją wędrówkę z powrotem na południe. Na tym właśnie polega paradoks przesilenia letniego - temperatura zaczyna swój marsz ku maksimom, podczas gdy światło z każdym dniem, minuta po minucie, będzie ustępować miejsca ciemności. Artykuł dostępny w subskrypcji

To punkt zwrotny, na który przypada również "kwiatowe przesilenie". Tak moment szczytowego rozkwitu natury określał amerykański filozof i pisarz Henry David Thoreau. Opisując swe ucieczki od cywilizacyjnego profanum do leśnego sacrum, wciąż przypominał, że gdy miejski beton zacznie parzyć, to właśnie w głębokim cieniu natury znajdziemy ukojenie.

Tym bardziej że współczesne amerykańskie modele matematyczne pracujące dla Narodowej Administracji ds. Oceanu i Atmosfery (NOAA) prognozują tak silne uderzenie gorąca w zachodnią i środkową Europę, że od Sewilli po Słubice trudno będzie wytrzymać. Między 17 a 24 czerwca średnia temperatura maksymalna od Hiszpanii, przez Francję i Niemcy, po zachodnią Polskę odchyli się o 5-10 stopni Celsjusza od normy, a nadchodzący upał sięgnąć ma w sobotę powyżej 40 st. C w Hiszpanii, 38 st. C we Francji, 36 st. C na terenie Niemiec i 35 st. C w Polsce. Nawet Kiruna, szwedzkie miasto za kołem podbiegunowym, odnotować ma 20 stopni.

Fala ciepła między 17 a 24 czerwca - prognoza odchylenia temperatury powyżej normy
Fala ciepła między 17 a 24 czerwca - prognoza odchylenia temperatury powyżej normy
Źródło zdjęcia: NOAA

I u nas widać grubo powyżej 35 stopni

Czerwiec do tej pory był w Polsce dość chłodny, a suma minimów i maksimów temperatury w okresie od 1 do 17 czerwca na przeważającym obszarze kraju utrzymała się poniżej średniej z wielolecia 1991-2000. Wiele miejsc na północy otrzymało więcej deszczu niż zwykle, podczas gdy południe nie wyrobiło norm. W centrum, na Wysoczyźnie Łódzkiej, osiągnięte zostało sto procent normy, przez co zieleń zdziczała ze szczęścia.

Pozostało 80% artykułu
Czytaj także: