Pogoda na 5 dni. Nadchodzi odwilż. Nawet dwucyfrowe wartości na termometrach

Odwilż, roztopy
Prognozowane opady deszczu w kolejnych dniach
Źródło: Ventusky.com
Pogoda w Polsce. Po krótkim ataku mrozu czeka nas ocieplenie - i to nie byle jakie. W kolejnych dniach temperatura sięgnie miejscami kilkunastu stopni na plusie.

Przed nami istotna przebudowa pola barycznego, zmiana cyrkulacji powietrza i zapowiadane ocieplenie. Jednak zanim to nastąpi, we wtorek czeka nas tak zwany dzień przejściowy. Z jednej strony wypełniony zimnym arktycznym powietrzem wyż odsunie się z Ukrainy dalej na wschód w kierunku Kazachstanu, otwierając drogę cieplejszym masom powietrza. Z drugiej strony wciąż będzie powodował znaczny spadek temperatury, szczególnie w pierwszej części nocy na północnym wschodzie kraju - na termometrach pokaże się tam -16/-18 stopni Celsjusza, a temperatura odczuwalna obniży się do poniżej -20 st. C.

Po ustąpieniu wpływu wyżu do Polski zacznie przejściowo napływać mocno przetransformowane, tak zwane stare powietrze polarne. Będzie wyraźnie cieplejsze i wilgotniejsze od tego zalegającego wcześniej, co przełoży się na słabe, lokalne opady śniegu przechodzące w deszcz (przejściowo marznący). Ich strefa będzie przemieszczać się w ciągu dnia z województwa opolskiego i śląskiego, przez centrum i dalej w kierunku północno-wschodnim. W drugiej części dnia znajdziemy się już w tak zwanej przedniej części rozległego, wieloośrodkowego niżu znad Atlantyku, a nad krańce południowo-zachodnie napłynie już to właściwe, "świeże" powietrze polarne, powodujące wzrost temperatury do 5-6, a lokalnie 7 st. C.

Klatka kluczowa-217208
Prognozowane opady deszczu w kolejnych dniach
Źródło: Ventusky.com

Pogoda na wtorek

We wtorek będzie pochmurno w przeważającej części kraju. Większe przejaśnienia i lokalne rozpogodzenia możliwe są początkowo na wschodzie, a w drugiej części kraju - na południowym zachodzie. W pasie od Śląska po centrum, a w drugiej części dnia po północny wschód kraju, lokalnie mogą wystąpić słabe opady śniegu przechodzące w deszcz. Przejściowo wystąpi ryzyko opadów marznących. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od -6/-4 st. C na Podlasiu, przez 0-1 st. C w centrum kraju, do 5-6 st. C (lokalnie 7 st. C) na południowym zachodzie. Wiatr z kierunków południowych będzie przeważnie słaby i umiarkowany, jedynie w górach dość silny i silny, dochodzący do 40-60 kilometrów na godzinę.

Nawet kilkanaście stopni na plusie

W kolejnych dniach, od środy do piątku, zrobi się jeszcze cieplej, a temperatury na południu kraju mogą osiągnąć dwucyfrowy wynik - lokalnie w obszarach podgórskich może być nawet 11-12 st. C. Silny napływ ciepła będzie jednak związany z przemieszczaniem się w naszym pobliżu głębokiego niżu atlantyckiego z aktywnymi strefami frontowymi, przez co pogoda będzie zmieniać się dynamicznie, zdecydowanie wzrośnie też prędkość wiatru. Przy tak intensywnym ociepleniu należy liczyć się ze znacznym spadkiem pokrywy śnieżnej i intensyfikacją roztopów.

Środa zapowiada się pochmurnie w przeważającej części kraju. Na północnym wschodzie pojawią się opady śniegu, przechodzące w deszcz ze śniegiem (przejściowo deszcz marznący) nad Kujawami i Pomorzem Gdańskim oraz deszcz w całym pasie zachodnim. Większe przejaśnienia i rozpogodzenia wystąpią tylko na południowym wschodzie. Słupki rtęci pokażą maksymalnie od 0 st. C na Suwalszczyźnie, przez 3-5 st. C w centrum kraju, do 6-8 st. C (lokalnie 9 st. C) na południu. Powieje z południa, na północy słabo i umiarkowanie, ale na południu - dość silnie i silnie, do 40-60 km/h, a wysoko w górach nawet powyżej 70 km/h.

Czwartek przyniesie pochmurną aurę z opadami deszczu w przeważającej części kraju. Opady mieszane deszczu ze śniegiem będą możliwe tylko przejściowo na północnym-wschodzie, ale padać nie będzie tylko na Podkarpaciu. Temperatura osiągnie maksymalnie od 2-3 st. C na Podlasiu, przez 8 st. C w centrum kraju, do 10 st. C na Śląsku. Lokalnie w obszarach podgórskich na południu może być nawet 11-12 st. C. Da się odczuć umiarkowany i dość silny wiatr z południa i południowego zachodu.

Czy to ciepło się utrzyma?

W piątek będzie pochmurno z opadami deszczu w centrum i na południu oraz mieszanymi opadami deszczu ze śniegiem na północy kraju. Termometry wskażą maksymalnie od 2 st. C na Suwalszczyźnie, przez 7 st. C w centrum kraju, do 8-9 st. C na południu. Wiatr, wiejący ze zmiennych kierunków, okaże się umiarkowany do dość silnego.

Klatka kluczowa-217092
Prognozowane temperatury powietrza w kolejnych dniach
Źródło: Ventusky.com

Od soboty znajdziemy się w rozległej zatoce chłodu ciągnącej się od Skandynawii po środkową Europę. To ochłodzenie synoptycznie będzie w tak zwanej tylnej części niżu, w związku z czym napłynie do nas powietrze pochodzenia arktycznego, ale zdecydowanie wilgotniejsze niż to ostatnie, ze wschodu. Z tego względu spadki temperatury w nocy powinny być mniej dotkliwe, sięgające maksymalnie -10 st. C.

W sobotę czeka nas umiarkowane i duże zachmurzenie z przelotnymi opadami śniegu na północy oraz deszczu ze śniegiem na Dolnym Śląsku. Temperatura maksymalna wyniesie od -1 st. C na Suwalszczyźnie, przez 4 st. C w centrum kraju, do 6 st. C na Podkarpaciu. Wiatr z północnego zachodu będzie umiarkowany do dość silnego.

Czytaj także: