Fala gorącego powietrza z Afryki, która w piątek dotarła do Polski, nadal przetacza się nad naszym krajem, ale jej kulminację mamy już za sobą. W niedzielę nad Polską przechodzi front z burzami i ulewami, który to najgorętsze powietrze spycha za nasze południowe i wschodnie granice. Za frontem płynie już inne, o kilka stopni chłodniejsze powietrze, które kieruje w nasze strony wyż. W poniedziałek centrum tego ośrodka wysokiego ciśnienia usadowi się nad Morzem Północnym. Warto jednak zwrócić uwagę, że po zachodniej stronie tego wyżu przemieszcza się kolejna porcja niezwykle gorącego powietrza, która sprawi, że na początku tygodnia, np. we Francji, może być aż około 45 stopni (patrz mapa).
>>> GDZIE JEST BURZA? ŚLEDŹ Z NAMI SYTUACJĘ POGODOWĄ W POLSCE
Pogoda na 16 dni
Po weekendzie temperatura obniży się o kilka stopni i do czwartku nie powinna przekraczać trzydziestki. Później jednak, czyli w czasie ostatniego weekendu czerwca ponownie zrobi się upalnie i będzie do 33 stopni, ale lokalnie nie można wykluczyć nawet około 35 stopni. Kolejne dni, a więc przełom czerwca i lipca, również zapowiadają się bardzo ciepło z temperaturą w zakresie od 24 do 31 stopni. Z kolei nieco mniej na termometrach, bo od 22 do 29 stopni, zobaczymy od 5 lipca.
Następna 16-dniowa prognoza temperatury w najbliższą niedzielę.