|

Pogoda. Rosyjski niedźwiedź złagodniał. Czeka nas eksplozja ciepła

Co nas czeka w pogodzie? Analiza modeli
Co nas czeka w pogodzie? Analiza modeli
Źródło zdj. gł.: GFS/tropicaltidbits.com
W styczniu i w pierwszej połowie lutego Arktyka i Europa zamieniły się pogodą. W Skandynawii, Rosji oraz w Europie Środkowej odchylenie średniej temperatury poniżej normy wyniosło do 5 stopni. W Arktyce anomalia sięgnęła również 5 stopni, ale powyżej normy. Teraz wszystko wraca do swojego porządku i w naszej części Europy będzie nareszcie cieplej. Artykuł dostępny w subskrypcji

Polska wkracza w typową pogodę przedwiosenną, która nieść ma chwilami imponujące już wzrosty temperatury. I choć w nasz rejon sięga jeszcze arktyczny jęzor zimna, to szybko zostanie wygnany przez kliny ciepła już rozbudowujące się od podzwrotnikowego Atlantyku, Maroka i Hiszpanii w stronę zachodniej i środkowej Europy. Ciepłe masy powietrza narzucą pogodzie reguły do 28 lutego, co wyraźnie widać w nowej prognozie opracowanej przez Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF), a konkretnie w odchyleniu temperatury w Polsce powyżej średniej o około 3-6 stopni.

Prognoza odchylenia temperatury powyżej normy od 23 lutego
Prognoza odchylenia temperatury powyżej normy od 23 lutego
Źródło zdjęcia: ECMWF

Dalsze losy srogiej zimy

Do wiosny meteorologicznej, która rozpocznie się 1 marca, został ponad tydzień, a do kalendarzowej - cztery. Najważniejsza wiosna, na jaką czekamy, to wiosna termiczna - ze średnią dobową temperaturą wzrastającą powyżej 0 stopni. Od soboty 21 lutego pierwsze jej objawy odnotuje cała Polska. O ile Słońce znajduje się jeszcze w zenicie nad południową półkulą, między równikiem a Zwrotnikiem Koziorożca, o tyle z każdym dniem punkt, na który promienie słoneczne padają prostopadle, sunie wolno na północ.

Na trwałe ciepło w Polsce trzeba poczekać, ale modele pogodowe wyliczają już pierwsze wiosenne wzrosty temperatury. Teraz właśnie dokonuje się zwrot w cyrkulacji powietrza w Europie. Kończy się dominacja lodowatej cyrkulacji północnej i wschodniej, a coraz mocniej zaczyna rozwijać się ta zachodnia. Widać ją w prognozach oscylacji północnoatlantyckiej NAO, zjawisku meteorologicznym polegającym na wahaniach różnic ciśnienia między Wyżem Azorskim a Niżem Islandzkim. Oscylacja ta z fazy ujemnej przechodzi właśnie w dodatnią w wyniku powiększania się różnicy ciśnienia między cyklonem i antycyklonem na Atlantyku, co wymusi rozwój silnego strumienia powietrza z zachodu. Dość srogie oblicze zimy zaczyna łagodnieć.

Pozostało 74% artykułu
Czytaj także: