Jak przekazał synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wakszyński, w niedzielę na południu Polski przeważać będzie zachmurzenie małe lub umiarkowane. W pasie centralnym mogą pojawić się słabe, przelotne opady deszczu. W części północnej kraju zachmurzenie będzie przeważnie duże z przelotnymi opadami deszczu, przeważnie słabymi, a czasami umiarkowanymi (do 5-10 litrów wody na metr kwadratowy w ciągu 12 godzin).
Efekt morza. Tutaj spodziewane są ulewne opady
Na Wybrzeżu sytuacja pogodowa będzie gorsza. Tutaj zaznaczy się strefa wtórnego frontu chłodnego i zadziała dodatkowo tzw. efekt morza, zwany też efektem jeziora (ang. lake effect). Co to oznacza? Nad ciepłe Morze Bałtyckie napływa bardzo chłodne powietrze, co stwarza dobre warunki do tworzenia się chmur kłębiasto-deszczowych cumulonimbus z dość silnymi, a punktowo silnymi opadami i lokalnymi burzami. W ciągu dnia może spaść do 15-30 litrów deszczu, a porywy wiatru mogą osiągać prędkość do 60-80 kilometrów na godzinę. Wystąpi też ryzyko opadów drobnego gradu. Przed burzami ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Alarmy pierwszego stopnia wydano dla kilku powiatów w województwach zachodniopomorskim i pomorskim.
- Chmury cumulonimbus będą przemieszczać się pasami nad wybrzeżem, szczególnie jego środkową i zachodnią częścią. Na lądzie stopniowo będą one wysychać i zanikać kilkadziesiąt kilometrów w głębi lądu. Kumulacja opadów możliwa jest w jednym miejscu - tłumaczył Wakszyński.
Do południa możliwe są lokalnie opady rzędu do 15 l/mkw., a po południu nadejdą kolejne w okolicach 15 l/mkw., co może przełożyć się na łączną sumę do 20-30 l/mkw.