Prognoza

Prognoza

Polskie kurorty w większości będą w niedzielę nękane przez deszcze. Tak samo będzie we Włoszech i Chorwacji. W pozostałych kurortach światowych będzie słonecznie.

Zgodnie z zapowiedziami synoptyków, w sobotę rano do granicy Polski dotarł chłodny front atmosferyczny. Dorzecze Odry osiągnął tuż po godzinie 12. Wieczorem silne wyładowania atmosferyczne, ulewnie padający deszcz i gradobicia mogą wystąpić w centrum kraju.

W sobotę rano od zachodu nad nasz kraj zacznie napływać front atmosferyczny, który przyniesie burze i grad. Przez najbliższy dzień Polska będzie podzielona na deszczowy zachód i słoneczny wschód.

Kurorty będą w sobotę zdecydowanie upalne - nawet jeśli trochę popada. Termometry we wszystkich krajach oscylować będą w okół 30 st. C. W słonecznej Bułgarii może nawet paść kolejny rekord ciepła.

Pogoda będzie sprzyjać w sobotę żeglarzom na Mazurach. Za to chmury zbiorą się nad polskim morzem, a także akwenami Grecji i Chorwacji. W kilku portach będzie też deszczowo, ale wszędzie temperatury będą wysokie.

Prezydent Barack Obama zaapelował do Amerykanów, by ostrzeżenia przed huraganem Irene, który w sobotę ma uderzyć we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych potraktowali poważnie i by słuchali wezwań służb do ewakuacji. - Wydaje się, że będzie to niezwykle niebezpieczny i kosztowny huragan - stwierdził prezydent USA. Jak dotąd lokalne władze zarządziły ewakuację 10 tysięcy mieszkańców Wybrzeża Stanów Zjednoczonych.

W ciągu najbliższej doby zatoka niżowa z frontem chłodnym przemieści się znad Niemiec nad zachodnie dzielnice Polski. W sobotę wieczorem dojdzie do centrum kraju, przynosząc silne burze, ulewy i gradobicia.

Europę Wschodnią, Bałkany i Półwysep Apeniński obejmują wyże. Nad pozostałą częścią kontynentu europejskiego zalegają układy niżowe.

W piątek mieszkańcy całego kraju muszą przygotowani na bardzo wysokie temperatury. Słupki rtęci w najcieplejszych momentach dnia nigdzie nie pokażą mniej niż 27 st. C, a w Krakowie i Katowicach sięgnąć mogą nawet 34.

Tak ciepło w tym roku jeszcze nie było. Jeśli sprawdzą się prognozy synoptyków, w temperatura maksymalna w Polsce sięgnąć może 34 st. C!

W czwartek synoptycy na zachodzie i północy kraju spodziewają się opadów deszczu i burz, w czasie których mocniej powieje. Porywy wiatru mogą dochodzić do 90 km/h. W czasie burz lokalnie może spaść grad. Prognozowana wysokość opadów w czasie burz to nawet 30 litrów wody na metr kwadratowy. W pozostałych rejonach Polski zapowiada się słoneczna i bardzo letnia pogoda.

W czwartek warunki dla żeglarzy na wodach przybrzeżnych nie będą doskonałe. Deszcz, burza i słaby wiatr sprawią, że wielu morskich wilków pozostanie w porcie. Na Mazurach natomiast nie tylko powieje nieco mocniej, będzie również słonecznie. Jeśli więc jesteś na jeziorach i nie masz żaglówki, weź choćby ponton.

W ciągu najbliższej doby fronty atmosferyczne związane z niżem znad Morza Północnego będą psuły pogodę w północnej Polsce.

Nad Europą dominują układy niskiego ciśnienia. Polska jest pod wpływem niżu znad Morza Północnego, w strefie z nim związanych frontów atmosferycznych: ciepłego i zimnego, przesuwających się z zachodu na wschód.