Prognoza

Prognoza

W poniedziałek nad Polskę północno-zachodnią i zachodnią nadciągnie polarno-morskie powietrze, które będzie odpowiadało za przelotne opady deszczu i wyładowania atmosferyczne. Za to na wschodzie szykuje się naprawdę pogodny początek tygodnia.

Na żagle bardzo dobrze będzie wybrać się w poniedziałek w okolice Międzyzdrojów. Szczęściarzami będą się mogli nazwać także ci, którzy znajdą się na wschodnich i środkowych wodach pełnego morza. Przy brzegu Chorwacji raczej na początku tygodnia nie popływamy.

Plażowicze po zachodniej części Wybrzeża powinni być ostrożni. Tam lokalnie spadnie deszcz. Podobnie sytuacja będzie się przedstawiała w okolicach Zatoki Gdańskiej i na wschód od niej, choć tam istnieje również wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia burz. Nad jeziorami zazwyczaj pochmurno, gdzieniegdzie deszczowo. W kurortach Europy i świata poopalamy się za to w pełnym słońcu.

Zgodnie z zapowiedziami synoptyków, burze uaktywniły się w niedzielę w godzinach popołudniowych na wschodzie kraju. Od południa grzmiało na Mazurach, Mazowszu, Suwalszczyźnie i Podlasiu. Dopiero pod wieczór burze zaczęły wygasać.

Jak dotąd nie mieliśmy zbyt wielu okazji, żeby móc beztrosko wylegiwać się nad polskim morzem - wakacyjna pogoda nam nie dopisała. Odwrotna sytuacja panuje na plażach świata, gdzie nie ma miejsca na rozłożenie ręcznika. We Włoszech, Hiszpanii i Chinach miejsce na piaszczystym brzegu to skarb.

Druga połowa sierpnia okaże się ciepła, chwilami nawet upalna. Możemy liczyć na to, że na termometrach zobaczymy jeszcze w te wakacje 31 st. Celsjusza. Jednak nie nastawiajmy się na upały. Temperatury mogą też spaść. Nawet do 18 stopni.

Nad polskim morzem pogoda zróżnicowana. Synoptycy zapowiadają i burze, i przejaśnienia. Wiatr nie będzie szczególnie łaskawy dla żeglarzy. Nad większością polskich akwenów jego siła nie przekroczy 3 st. Beauforta.

Przed plażowiczami, przynajmniej tymi wypoczywającymi na zachodzie Wybrzeża, bardzo pogodny i ciepły dzień. Na wschód od Ustki, a także nad jeziorami, nie będzie już tak ładnie - tam synoptycy zapowiadają burze i deszcz, choć niewykluczone są przejaśnienia. Dużo lepiej przedstawia się sytuacja na plażach świata.

W sobotę wakacyjna będzie przede wszystkim temperatura. W wielu regionach kraju spodziewać się możemy przejaśnień, ale zdaniem synoptyków wszędzie mogą zdarzyć się burze i dojść do przelotnych opadów deszczu.

Na zachód od Trójmiasta w sobotę przelotnie popada, co niekoniecznie przypadnie do gustu wypoczywającym turystom. I tak będą oni mieli więcej powodów do zadowolenia, niż urlopowicze przebywający bardziej na wschodzie. Tam w sobotę prawdopodobnie zagrzmi.

W dotkniętej klęską głodu Somalii wybuchła epidemia cholery. Brudna woda i złe warunki sanitarne doprowadziły do zwiększonej liczby przypadków tej choroby w stolicy kraju, Mogadiszu - ostrzegła w piątek Światowa Organizacja Zdrowia.

Długi weekend pogodowo zapowiada się w Polsce bardzo różnorodnie. Na szczęście w najpopularniejszych regionach wypoczynkowych nie zabraknie słońca. By jednak tradycji stało się zadość, również popada i zagrzmi.

Piątek przywita słońcem mieszkańców południowo-wschodniej i centralnej Polski. Będzie ciepło, na termometrach zobaczymy powyżej 20 kresek, a w Małopolsce słupki rtęci podskoczą do 27. Niestety północ i zachód nadal będą pochmurne i deszczowe.

Piątek dla wilków morskich żeglujących po zachodnich wodach przybrzeżnych zapowiada się chłodny, deszczowy i całkiem wietrzny, do 6 st. Beauforta. Po raz kolejny najlepsze warunki na Cykladach, tam mocno powieje.

Podczas, gdy hiszpańscy meteorolodzy wprowadzają ostrzegają przed uciążliwymi upałami, w Polsce piątek minie pod znakiem deszczu i brzydkiej pogody. Jedynie turyści wypoczywający w południowo-wschodniej części kraju będą mieli okazję wystawić twarz do słońca.

O szczęściu do pogody w najbliższych dniach będą mogli mówić mieszkańcy południowej i wschodniej Polski. Słońce zagości tam na dobre, a układy ciśnienia sprawią, że słupki rtęci w niedzielę pokażą nawet 30 st. C.