Prognoza

Prognoza

Dzisiaj pogoda w europejskich kurortach jest piękna, gorąca i idealna do tego, żeby powygrzewać się na leżaku. W Polsce za to swojski "misz-masz". Na niebie trochę słońca, ale z przewagą chmur. Prawdziwym wyzwaniem będzie złapanie opalenizny na sopockiej plaży.

Dzisiaj kończy się kolejny długi weekend w Polsce. Wielu skorzystało z kilku dni wolnych i wyjechało na krótkie wakacje. Niestety, warunki pogodowe nie będą sprzyjały powrotom. Lepiej zdjąć nogę z gazu, przygotować się na deszcz i śliskie drogi w wielu regionach kraju.

W niedzielę Polska znajduje się pod wpływem dwóch frontów atmosferycznych – ciepłego z zachodu i ziemnego ze wschodu. Praktycznie cały kraj znalazł się w strefie opadów. Mieszkańcy tylko jego niewielkiego wycinka mogą liczyć na piękną, słoneczną pogodę. Reszta Polaków powinna dłużej zostać w łóżkach.

Żeglarze mogą w ostatni dzień weekendu liczyć na nieco przychylniejszą aurę pogodową do żeglowania. Słońce nie będzie nas rozpieszczać, ale wiatr będzie nam sprzyjał zarówno w kraju, jak i za granicą.

W Hiszpanii i Japonii pierwsza fala letnich upałów już przyszła. W wielu miastach tych krajów termometry pokazały aż 40 kresek. W Polsce synoptycy upałów spodziewają się już we wtorek, ale te szybko miną. Prawdziwie gorącego lata możemy spodziewać się dopiero w drugiej połowie lipca.

Dziś popołudniu gwałtowniejszych burz należy spodziewać się na Podkarpaciu i na Lubelszczyźnie. Spokojniejsze wyładowania atmosferyczne mogą pojawić się we wschodniej części Mazowsza i w Małopolsce.

Sobota na polskich wodach, za sprawą wszechobecnego deszczu, będzie wyjątkowo nieprzychylna tym, którzy zdecydowali się na relaks na łódce. Dobre wieści mamy tylko dla pływających po wodach Grecji i Chorwacji. Tam warunki będą wprost stworzone do uprawiania sportów wodnych.

Polacy spędzający wakacje w najpopularniejszych kurortach Europy i świata nie powinni rozstawać się z butelką wody, kremami z filtrem przeciwsłonecznym i nakryciem głowy. O ich dobry nastrój jesteśmy spokojni, bo w sobotę warunki pogodowe będą wprost stworzone do błogiego lenienia się pod palmami.

Pierwszą w tym roku falę upałów zapowiadają meteorolodzy w Hiszpanii. Prognozy na najbliższy weekend dla Madrytu mówią aż o 39 stopniach Celsjusza. - W Polsce już od poniedziałku też możemy się spodziewać gwałtownego wzrostu temperatury - zapowiada meteorolog TVN Meteo Wojciech Raczyński.

Nad Skandynawią i Rosją zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu europejskiego obejmują układy wysokiego ciśnienia z centrami nad Azorami, Zatoką Biskajską i Morzem Czarnym.

Jutro w najbardziej popularnych europejskich i światowych kurortach należy spodziewać się ładnej i wręcz gorącej pogody. Jeśli ktoś właśnie pakuje swoją walizkę na wyjazd, powinien koniecznie wypakować sweter - będzie niepotrzebny.

Żeglarze, którzy wybierają się w rejs jutro powinni koniecznie uważać. Na większości atrakcyjnych polskich akwenów będzie pochmurnie i burzowo. Mogą wystąpić przelotne opady deszczu. Od 17 st. C w Ustce i Kołobrzegu do 21 st. C na Jeziorze Solińskim. Wiatr będzie wiał z zachodu.

Z czwartku na piątek mieszkańcy Pomorza, Podlasia, a także zachodniej części Polski powinni spodziewać się silnych burz, którym lokalnie towarzyszyć będą intensywne opady deszczu. Na Bałtyku spodziewany jest sztorm.

W czwartek po południu zagrożona burzami będzie przede wszystkim północna i zachodnia część Polski. Wyładowania możliwe są również na wschodzie, na Mazurach, Mazowszu i w Górach Świętokrzyskich.