Prognoza

Prognoza

Od piątku 18 listopada do wtorku 22 listopada pogoda będzie zmienna. Słoneczne dni będą przeplatać się z pochmurnymi, gdzieniegdzie prognozowane są nawet opady deszczu. Większość z nas odczuje chłód, ponieważ temperatury maksymalne utrzymają się na poziomie 2-8 st. Celsjusza.

W piątek rano będzie mgliście i zimno. Przejaśnienia pojawią się dopiero około południa, przede wszystkim w Polsce zachodniej i południowej.

Czwartkowy poranek przywita nas mglisto i mroźno. W ciągu dnia się rozpogodzi i w wielu rejonach kraju na niebie pojawi się słońce. Synoptycy prognozują 7 st. C na Dolnym Śląsku, będzie to dziś najcieplejsze miejsce w Polsce.

Rano mgły osadzające szadź mogą znacznie utrudnić warunki na drogach. W ciągu pogoda się poprawi. Kierowcy nie będą mieli większych problemów z poruszaniem się po Polsce.

Gęste mgły pojawią się nad ranem na terenie całej Polski. Na wschodzie i północnym wschodzie, należy spodziewać się opadów deszczu i śniegu. W ciągu dnia pogoda poprawi się, ale na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu może poprószyć.

Nad Europą południowo-zachodnią i północno-wschodnią zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu obejmuje potężny wyż z centrum nad południową Skandynawią.

Nie ma co ukrywać - przez najbliższe pięć dni pogoda nie będzie oszałamiająca. Zbliżamy się do zimy i w naszym kraju będzie coraz chłodniej, bardziej śnieżnie i deszczowo. W dniach od 16 do 20 listopada przynajmniej nie będzie mocno wiać, a mglisto będzie tylko rano.

Wilgotna masa powietrza zalega nad Polską północno-wschodnią i przynosi opady deszczu, deszczu ze śniegiem i mżawki. Nad ranem utworzą się mgły i zamglenia, ograniczające widoczność nawet do 200 metrów. W ciągu dnia pogodnie w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku i na południu kraju.

Rano w północnej, centralnej, zachodniej i południowo-zachodniej Polsce mogą utrzymywać się mgły ograniczające znacznie widoczność. Kierowcy powinni nastawić się na trudne warunki drogowe, które we wtorek będą w całym kraju.

W ciągu najbliższej doby Polska nadal będzie pod wpływem wyżu, tylko na wschodzie kraju przejściowo zaznaczy się płytka zatoka niżowa z mało aktywnym frontem atmosferycznym.

Nad Europą zachodnią i północną zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu obejmuje potężny wyż z centrami nad południową Norwegią, Czechami i Ukrainą.

Najbliższe 12 godziny będą trudne dla kierowców przemieszczających się po Polsce wschodniej i północnej. Tam nad ranem pojawią się mgły, które ograniczą widzialność nawet do 100 m. Dodatkowo, na skutek ujemnych temperatur, słabego deszczu i spodziewanych opadów śniegu, drogi zrobią się śliskie.

Powrót do pracy po długim weekendzie nie będzie łatwy, tym bardziej, że pogoda będzie niezbyt przyjemna. Wielu rejonów kraju nie ominie zimno, deszcz, a nawet śnieg.

Pierwsze dwa tygodnie listopada już za nami. Ranki były mgliste, a dni słoneczne, i jak na tę porę roku - ciepłe. W ostatnich dniach temperatura znacznie spadła i chwilowo nie mamy szans na jej wzrost. Do końca miesiąca na termometrach maksymalnie do 6-7 st. C. Najmniej 0 stopni.

Internauci ze Śląska, Podkarpacia i Lubelszczyzny nadesłali bardzo zimowe informacje. Dziś nad ranem spadł tam śnieg. – Płatki śniegu miały średnicę poniżej 1 milimetra. To taki stan przejściowy między płatkiem, a deszczem lodowym – mówi synoptyk TVN Meteo, Arleta Unton-Pyziołek.

Nad ranem na wschodzie pojawią się gęste mgły i zamglenia ograniczające widzialność. Po ich ustąpieniu warunki drogowe w całym kraju będą dobre.

Na wschodzie nad ranem spodziewane są mgły i zamglenia, ograniczające widoczność do 100 metrów. W dzień na najładniejszą i słoneczną pogodę mogą liczyć mieszkańcy województw zachodnich.