Prognoza

Prognoza

Jeżeli planujecie wakacje, uważnie przyjrzyjcie się naszym prognozom. Początek lipca nie będzie nas rozpieszczał wysokimi temperaturami. Dopiero za dwa tygodnie na termometrach zobaczymy 30 kresek.

Nad Europą Zachodnią i Rosją zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu europejskiego obejmują układy wysokiego ciśnienia z centrami nad Północną Skandynawią i Niemcami.

Początek tygodnia przywitał nas słońcem. W ciągu dnia możemy liczyć na wysokie temperatury i wysokie ciśnienie. To skutecznie poprawi nam samopoczucie.

W kurortach europejskich od poniedziałku pogodowe zamieszanie. Turyści w Bułgarii i Turcji odpoczną od upałów. Z kolei chłodna dotąd Portugalia będzie sprzyjać wylegiwaniu się na plaży.

Dobre wiatry pojawią się na wszystkich europejskich wodach, także w Polsce. Temperatura również będzie sprzyjać żeglarzom. Śmiało można odcumować z portu, także w Polsce.

Dzisiaj pogoda w europejskich kurortach jest piękna, gorąca i idealna do tego, żeby powygrzewać się na leżaku. W Polsce za to swojski "misz-masz". Na niebie trochę słońca, ale z przewagą chmur. Prawdziwym wyzwaniem będzie złapanie opalenizny na sopockiej plaży.

Dzisiaj kończy się kolejny długi weekend w Polsce. Wielu skorzystało z kilku dni wolnych i wyjechało na krótkie wakacje. Niestety, warunki pogodowe nie będą sprzyjały powrotom. Lepiej zdjąć nogę z gazu, przygotować się na deszcz i śliskie drogi w wielu regionach kraju.

W niedzielę Polska znajduje się pod wpływem dwóch frontów atmosferycznych – ciepłego z zachodu i ziemnego ze wschodu. Praktycznie cały kraj znalazł się w strefie opadów. Mieszkańcy tylko jego niewielkiego wycinka mogą liczyć na piękną, słoneczną pogodę. Reszta Polaków powinna dłużej zostać w łóżkach.

Żeglarze mogą w ostatni dzień weekendu liczyć na nieco przychylniejszą aurę pogodową do żeglowania. Słońce nie będzie nas rozpieszczać, ale wiatr będzie nam sprzyjał zarówno w kraju, jak i za granicą.

W Hiszpanii i Japonii pierwsza fala letnich upałów już przyszła. W wielu miastach tych krajów termometry pokazały aż 40 kresek. W Polsce synoptycy upałów spodziewają się już we wtorek, ale te szybko miną. Prawdziwie gorącego lata możemy spodziewać się dopiero w drugiej połowie lipca.

Dziś popołudniu gwałtowniejszych burz należy spodziewać się na Podkarpaciu i na Lubelszczyźnie. Spokojniejsze wyładowania atmosferyczne mogą pojawić się we wschodniej części Mazowsza i w Małopolsce.

Sobota na polskich wodach, za sprawą wszechobecnego deszczu, będzie wyjątkowo nieprzychylna tym, którzy zdecydowali się na relaks na łódce. Dobre wieści mamy tylko dla pływających po wodach Grecji i Chorwacji. Tam warunki będą wprost stworzone do uprawiania sportów wodnych.

Polacy spędzający wakacje w najpopularniejszych kurortach Europy i świata nie powinni rozstawać się z butelką wody, kremami z filtrem przeciwsłonecznym i nakryciem głowy. O ich dobry nastrój jesteśmy spokojni, bo w sobotę warunki pogodowe będą wprost stworzone do błogiego lenienia się pod palmami.

Pierwszą w tym roku falę upałów zapowiadają meteorolodzy w Hiszpanii. Prognozy na najbliższy weekend dla Madrytu mówią aż o 39 stopniach Celsjusza. - W Polsce już od poniedziałku też możemy się spodziewać gwałtownego wzrostu temperatury - zapowiada meteorolog TVN Meteo Wojciech Raczyński.

Nad Skandynawią i Rosją zalegają układy niżowe. Pozostałą część kontynentu europejskiego obejmują układy wysokiego ciśnienia z centrami nad Azorami, Zatoką Biskajską i Morzem Czarnym.