Zima wciąż nie odpuszcza. W ostatnich dniach mroźnie jest między innymi nad Bałtykiem, gdzie był reporter TVN24 Adam Krajewski. Przekazał, że rano w Trójmieście było -15 stopni Celsjusza, a krajobraz na wybrzeżu przypomina Arktykę.
- Jesteśmy w Gdyni, ale gdybym państwu powiedział, że jesteśmy na Spitsbergenie, to obraz też by się chyba zgadzał - od takich słów rozpoczął swoją relację.
Zatoka Gdańska zaczyna zamarzać
Krajewski zauważył, że na plaży jest kilkudziesięciocentymetrowa warstwa zmrożonego śniegu, a Zatoka Gdańska zaczyna zamarzać.
- Widzą państwo, że jest jeszcze falująca woda i tylko to falowanie sprawia, że nie widzimy jeszcze lodu na znacznej powierzchni zatoki. Kiedy zerkniemy na akwen osłonięty falochronem, gdzie nie ma fal, to tam warstwa lodu jest widoczna - relacjonował.
Ostatni raz było tak pięć lat temu
Reporter dodał, że zamarznięta jest Zatoka Pucka będąca częścią Zatoki Gdańskiej, a także Zalew Wiślany i większość jezior. Ponadto utrzymujący się mróz sprawia, że zaczyna zamarzać coraz większa część basenów portowych. To nietypowa sytuacja w ostatnich latach.
- Ostatnio pięć lat temu miała miejsce taka sytuacja, kiedy mówiono, że za chwilę Zatoka Gdańska skuje się lodem. Temperatura wody to w tej chwili zero stopni i - jak wspomniałem - tak naprawdę tylko naturalne falowanie wody sprawia, że zatoka jeszcze nie zamarzła - wyjaśnił.
Krajewski podsumował, że nie wiadomo, czy Zatoka Gdańska rzeczywiście zamarznie w najbliższym czasie, ponieważ za kilka dni ma nadejść prognozowana przez synoptyków odwilż.
Autorka/Autor: kp
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24