Łosie w Rembertowie. "Mój pies był zafascynowany, a ja zachwycona"

Łosie na warszawskim Rembertowie
Łosie spacerujące po Rembertowie
Źródło wideo: Kontakt24/ Iwona
Źródło zdj. gł.: Iwona/Kontakt24
Łosie, które spacerowały po warszawskim Rembertowie, uchwyciła na nagraniu pani Iwona. Dla Reporterki24 spotkanie dzikich zwierząt było niesamowite. "Zupełnie się nie bały" - napisała na Kontakt24.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Pierwszy dzień wiosny zachęcił panią Iwonę do dłuższego spaceru z psem. Ku jej zaskoczeniu, na trasie, którą pokonuje codziennie, pojawiły się dwa łosie. Nagranie z warszawskiego Rembertowa otrzymaliśmy na Kontakt24.

"W sobotę rano w Rembertowie, na terenie Akademii Sztuki Wojennej, miało miejsce niesamowite spotkanie. Wyszłam z psem na spacer. Mieliśmy zamiar przejść stałą trasą koło przedszkola, a potem za działkami i ciepłownią, ale przy przedszkolu zobaczyliśmy dwóch jegomości, którzy pokrzyżowali nasze plany. ​Łośki - bo to były one - zupełnie się nie bały. Na początku przyglądaliśmy się sobie z daleka, ale po chwili zaczęły iść w naszą stronę. Były coraz bliżej i patrzyły z zaciekawieniem. Stanęły pod przedszkolem, a potem zaczęły iść prosto na nas! Mój pies był zafascynowany, a ja zachwycona, ale też coraz bardziej zaniepokojona" - opisała pani Iwona, autorka nagrania.

Łosie w Rembertowie

Spotkanie z łosiami było dla Reporterki24 dużym przeżyciem.

"Po chwili stwierdziłam, że czas się powoli wycofać, bo są niebezpiecznie blisko. Przeszliśmy przez bramę, na teren starego, zarośniętego już mocno, parkingu. Łosie szły coraz szybciej w naszą stronę, więc musiałam przerwać nagrywanie i dyskretnie "dać nogę" - oczywiście nie biegiem. ​Szliśmy przez minilas w stronę domu, a łosie między drzewami, za nami. Wyszły na drogę przy kasynie wojskowym, potem poszły po trawniku, przeszły przez ulicę, wzdłuż placu apelowego, przy kościele i w końcu weszły między domki, ale tam się już pożegnaliśmy. Nie bały się dorosłych, dzieci czy psów" - zauważyła pani Iwona. "Najsmutniejsza była reakcja kogoś, kto chciał podejść do nich z dzieckiem. Na moją prośbę, żeby nie szli już dalej w stronę zwierząt, zareagowali oburzeniem oraz pytaniami 'dlaczego?' oraz czy jestem przyrodnikiem albo biologiem. Tak jakby tylko specjaliści mieli prawo wiedzieć, jak się zachowywać podczas spotkania z dzikimi zwierzętami" - dodała.

Łosie spacerujące po Rembertowie
Źródło: Kontakt24/ Iwona

Ogromne ssaki

Łoś euroazjatycki (Alces alces) to największy współcześnie żyjący gatunek ssaka kopytnego należącego do rodziny jeleniowatych (Cervidae). Zamieszkuje głównie lasy, tereny podmokłe, bagna, mokradła, torfowiska, trzęsawiska, tereny zalewowe północnej Eurazji i Ameryki Północnej.

Łosie w błotnej sadzawce
Źródło: Leśny Kawaler/Kontakt24

Opracowała Anna Bruszewska

Źródło: Kontakt24, tvnmeteo.pl
Czytaj także: