Profesor Chojnicki: rzeki pokazują pewne podsumowanie zmiany klimatu, która odbywa się na naszych oczach
W środę został wyrównany rekord ciepła dla sierpnia. Czwartek również przyniósł bardzo wysokie wartości temperatury, a na termometrach było prawie 39 stopni. Upały i susze coraz bardziej zagrażają bezpieczeństwu energetycznemu Europy - ostrzegł dziennikarz gospodarczy Jakub Wiech w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl.
- Całą złożoność widać często, jak w soczewce, w różnych miejscach. Obecnie są to rzeki. Te duże rzeki pokazują pewne podsumowanie zmiany klimatu, która odbywa się na naszych oczach - powiedział w "Tak jest" w TVN24 klimatolog prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
- Można w to wątpić, można na różne sposoby (ten problem) rozmywać, a w rzekach po prostu wody nie ma i to jest fakt – dodał.
Niski poziom wody w rzekach na początku sierpnia jest "złym sygnałem"
W Zalewie Sulejowskim, jednym z największych akwenów województwa łódzkiego, od kilku miesięcy ubywa wody. W niektórych miejscach można teraz przejść suchą stopą.
Profesor zwrócił uwagę, że "opad minus parowanie równa się to, co w rzece, wodzie czy w gruncie". - Jeżeli rośnie temperatura i rośnie parowanie, a opad się nie zmienia, to ubytek tych elementów jest oczywisty - wyjaśnił.
Wskazał, że "południowy pas rzek to rzeki bardzo niskie i tam było gorąco, ale nie padał deszcz, a na północy rzeki są wyższe i tam, gdzie padało, potrafią być bardzo wysoko". - Tu widać ewidentnie, że te opady mogą rozwiązać problem, ale w pewnych miejscach tworzą dodatkowe kłopoty, więc obraz jest bardzo złożony - stwierdził.
Prof. Chojnicki ocenił, że jest to "zły sygnał". - Pamiętajmy, że mamy początek sierpnia i jest to okres spadku poziomu wody w rzekach - podkreślił.
Rosnące temperatury przyczyną gwałtownych burz
Czwartkowym burzom towarzyszyły gwałtowne zjawiska. Na Warmii i Mazurach strażacy interweniowali kilkaset razy. Powalone drzewa i grad uszkadzały dachy budynków.
- Wysokie temperatury to doskonałe warunki do powstawania burz, frontowych i wewnątrzmasowych, które lokalnie atakują i zrzucają dużą ilość wody, i powodują zniszczenia - przekazał Chojnicki.
Profesor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podkreślił, że "im wyższe temperatury, tym wariant gwałtowności będzie narastał".