Co po zimie? Zapowiada się pierwszy taki rok

Rzeka Bug w Drohiczynie (19 stycznia 2026)
Warunki biometeo w środę
Źródło: tvnmeteo.pl
Rozległa i utrzymująca się pokrywa śnieżna daje rzadką w ostatnich latach szansę na poprawę bilansu wodnego i spokojniejsze wejście w wiosnę bez widma suszy. Pojawia się jednak inna obawa.

Obecnie gruba warstwa śniegu otula większość terytorium kraju. Daje to nadzieję na lepszy bilans wodny. Profesor Paweł Rowiński, hydrolog i dyrektor Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, podkreśla korzyści obecnej pogody dla przeciwdziałania suszy.

Korzyści wynikające z nieustępującej pokrywy śnieżnej

Utrzymująca się gruba pokrywa śniegu to korzystne zjawisko w obliczu wieloletnich zmagań Polski z suszami - ocenił prof. Rowiński. Według prognozy naukowca, po raz pierwszy od dawna nie będzie alarmu zagrożenia suszą hydrologiczną na początku wiosny.

- Oczywiście początek roku jeszcze nie świadczy o tym, jak przebiegnie kolejnych jedenaście miesięcy, ale myślę, że wejście w sezon wiosenny będzie dużo lepsze niż w ubiegłych latach - wskazał hydrolog i dyrektor Instytutu Geofizyki PAN.

- Zapowiada się pierwszy rok od lat, w którym nie powinniśmy wszczynać alarmu zagrożenia suszą hydrologiczną na początku wiosny - prognozuje prof. Rowiński.

Rzeka Bug w Drohiczynie (19 stycznia 2026)
Rzeka Bug w Drohiczynie (19 stycznia 2026)
Źródło: Michał Zieliński/PAP

Możliwe podtopienia

Na początku bieżącego tygodnia temperatura w całym kraju była ujemna, sięgająca nawet -20 stopni Celsjusza. Jednak, jak wskazał naukowiec, temperatura wzrośnie dość gwałtownie. Nocą osiągnie nawet dodatnie wartości. IMGW również zapowiedział ocieplenie do 7-8 stopni Celsjusza w niektórych miejscach.

W związku z tym nastąpi gwałtowne topnienie - mogą więc wystąpić lokalne problemy z podtopieniami, a może nawet z zalaniami.

- W takich warunkach mogą też występować lokalne podtopienia wynikające z samego topnienia śniegu - tam, gdzie zalega go bardzo dużo, a infrastruktura nie jest odpowiednio przystosowana - wskazał hydrolog.

Grubość pokrywy śnieżnej we wtorek
Grubość pokrywy śnieżnej we wtorek
Źródło: cmm.imgw.pl

Roztopy. Taki scenariusz "byłby wymarzony"

Hydrolog opisał dwa scenariusze roztopów.

- Jeśli będziemy mieli powolne roztopy, czyli nastąpi klasyczne przedwiośnie z temperaturą na minusie w nocy, ale lekko na plusie w ciągu dnia, to topnienie będzie następowało wolno. Właściwie byłby to wymarzony scenariusz, kiedy gleba zostanie odpowiednio nawilgocona i deficyty wód gruntowych, z którymi zawsze wchodzimy w nowy sezon, będą dużo mniejsze albo nie będzie ich w ogóle - tłumaczył prof. Rowiński.

Drugi scenariusz wskazuje na sytuację, gdy w obliczu gwałtownego wzrostu temperatury dochodzi do powstawania zatorów lodowych lub śryżowych, które blokują przepływ rzek i powodują szybkie podnoszenie się poziomu wody. Ryzyko takich zjawisk występuje lokalnie, m.in. na Żuławach.

We wtorek rano IMGW poinformował, że na przeważającym obszarze kraju stany wód utrzymują się w strefie niskiej lub średniej, a wysokie stany notowane są jedynie lokalnie.

Opracowała Julia Zalewska-Biziuk

Czytaj także: