Po wyjątkowo zimnym początku lutego wiele zbiorników wodnych i rzek w Polsce zamarzło. Skuszeni malowniczymi widokami spacerowicze często zapominają, że wejście na lód może być bardzo niebezpieczne. Pokrywa lodowa rzadko kiedy ma regularną grubość, a wiele czynników, w tym zmiany temperatury, może zmniejszać jej wytrzymałość.
Niebezpieczna sytuacja w Sopocie
Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać dziecko poruszające się po krach, które pojawiły się na brzegu na Bałtyku. Z tyłu widać kobietę, która nagrywa całą sytuację. Wideo zostało zarejestrowane we wtorek po południu na sopockiej plaży.
- Dzisiaj była ładna pogoda, więc postanowiłem przejść się na molo. Plaża w Sopocie, osób mnóstwo, tutaj rzeczywiście sporo się dzieje. Przy tej plaży, gdzie jest lód, a właściwie to już kra, są tacy ludzie, co postanawiają na nią wejść. W tej sytuacji, którą widać na nagraniu, dziecko skacze po krze. Uważam, że to już przekracza granice bezpieczeństwa. To już nie jest tylko brak wyobraźni, tylko groza. Było sporo osób, które zwróciły na to uwagę i obserwowaliśmy tę sytuację - skomentował pan Artur, autor nagrania.
Woda w Bałtyku jest lodowato zimna
To nie pierwsza niebezpieczna sytuacja, do jakiej doszło w Sopocie w ostatnich dniach. W niedzielę niedaleko molo pod dwójką spacerowiczów załamał się lód, ale udało im się bezpiecznie wydostać na brzeg.
Według danych opublikowanych we wtorek przez Fińską Agencję Meteorologiczną (FMI), warstwa lodu na Zatoce Puckiej ma grubość około 5-15 centymetrów, miejscami nawet mniej. Średnia temperatura wody wzdłuż polskiego wybrzeża nie przekracza 1 stopnia Celsjusza - tak niska wartość zwiększa ryzyko natychmiastowego wychłodzenia organizmu.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka, amn
Źródło: Kontakt24, FMI, tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur/Kontakt24