Seria groźnych wypadków w Tatrach. Ratownicy apelują

Ratownicy TOPR przetransportowali śmigłowcem rannych turystów
Grzegorz Kubicki, ratownik TOPR o wypadku i sytuacji w Tatrach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Grzegorz Momot
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W sobotę ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przeprowadzili wiele akcji ratunkowych. Do wielu wypadków, w tym jednego śmiertelnego, doszło na przełęczy Zawrat. Turysta spadł tam z wysokości kilkuset metrów i nie przeżył upadku.

Choć słoneczna pogoda może zachęcać do wypraw w góry, trzeba mieć na uwadze, że panują tam niełatwe warunki. W wyższych partiach wciąż zalega śnieg.

- Mamy sporo pracy od rana. Są upadki z wysokości związane właśnie z tymi warunkami przejściowymi, czyli zalegającym zmrożonym śniegiem w wyższych partiach gór - dyżurny ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Grzegorz Kubicki.

Mężczyzna spadł z kilkuset metrów

W sobotni poranek w rejonie Koziej Przełęczy doszło do pierwszego poważnego wypadku tego dnia. Turysta spadł ze szlaku i doznał ciężkich obrażeń. Do szpitala w Zakopanem został przetransportowany śmigłowcem TOPR.

>>> CZYTAJ DALEJ: Wypadek w rejonie Koziej Przełęczy, spadł turysta

Koło południa w rejonie przełęczy Zawrat mężczyzna spadł z kilkuset metrów. Zanim na miejscu pojawili się ratownicy TOPR, świadkowie wypadku udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy. Turysta został przetransportowany do szpitala w stanie krytycznym. Niestety, pomimo wysiłków innych turystów i lekarzy mężczyzna zmarł w szpitalu.

Ratownicy TOPR przetransportowali śmigłowcem rannych turystów
Ratownicy TOPR przetransportowali śmigłowcem rannych turystów
Źródło zdjęcia: PAP/Grzegorz Momot

W okolicy Małej Przełęczy turysta poślizgnął się i doznał urazu nogi. Dwie osoby spadły także Żlebem Kulczyńskiego - doznały lżejszych obrażeń i zostały ewakuowane śmigłowcem do najbliższego szpitala.

>>> CZYTAJ TEŻ: Gęste mgły. Ostrzeżenia IMGW w dziewięciu województwach

Ratownicy apelują o odpowiednie przygotowanie i rozwagę

Śmigłowiec TOPR został też wykorzystany w akcji ratunkowej na szlaku między Zawratem a Świnicą, gdzie podczas wyprawy utknęła kobieta. Jak przekazał ratownik, dostała ataku paniki i była nieprzygotowana do panujących warunków.

- Nawet ludzie, którzy mają duże doświadczenie górskie, umiejętność chodzenia w rakach, mają sprzęt, mają czekan, mają kask, często się cofną w takich warunkach - powiedział Kubacki. Dodał też, że na stromych, oblodzonych stokach trudno o dobrą asekurację. Nawet przy użyciu czekania zatrzymanie upadku na śniegu lub lodzie może być trudne, a nawet niemożliwe.

W czwartek TOPR apelował w mediach społecznościowych o ostrożność i odpowiednie przygotowanie do wyprawy.

>>> CZYTAJ TEŻ: Tutaj na Mazowszu rano chwycił lekki mróz

"Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń o trudnych warunkach, wielu turystów wciąż wyrusza w góry zupełnie nieprzygotowanych. Piękna, złota jesień, która panuje w niższych partiach Tatr, powyżej górnej granicy lasu drastycznie zamienia się w zimę. (...) Dla osób bez odpowiedniego przygotowania i sprzętu takie warunki stanowią śmiertelną pułapkę" - czytamy w komunikacie. Ratownicy zaznaczyli też, że należy być rozważnym i mierzyć siły na zamiary.

Źródło: PAP, TOPR
Czytaj także: