Zabrali ciało walenia z bałtyckiej plaży. Co się z nim stanie

Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (pomorskie)
Martwy waleń znaleziony na plaży ma zostać wyciągnięty z wody
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Błękitny Patrol WWF
Urząd Morski w Gdyni usunął szczątki walenia wyrzucone na bałtycką plażę. Urzędnicy podjęli decyzję co do ich dalszych losów. Trwają badania DNA, które mają na celu ustalenie gatunku martwego zwierzęcia.

W sobotni poranek strażnik pełniący dyżur w rezerwacie Mewia Łacha zauważył na plaży zwłoki walenia. Poza tym niepokojący widok zgłosili służbom uczestnicy rejsów turystycznych organizowanych w celu obserwacji fok. Zdaniem Jana Wilkanowskiego z Błękitnego Patrolu WWF, martwe zwierzę mogło dryfować w Bałtyku przez nawet kilka tygodni.

Zabrali zwłoki walenia z plaży

W środę pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni usunęli szczątki wieloryba z plaży. Jak poinformowała asystentka dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni Agnieszka Robakowska, akcja rozpoczęła się nad ranem.

- Wczorajszy (wtorkowy - red.) wiatr i silne falowanie przesunęły szczątki walenia na bardziej stabilny fragment wybrzeża, co umożliwiło wjazd sprzętu od strony lądu i rozpoczęcie operacji właśnie z tej strony - powiedziała. Dodała, że na teren rezerwatu wpuszczono wyłącznie osoby niezbędne do przeprowadzenia operacji.

Robakowska podkreśliła, że akcja wymagała szczególnej ostrożności, ponieważ ciało ssaka było w zaawansowanym rozkładzie. Dodatkowo teren rezerwatu jest objęty ścisłą ochroną przyrodniczą.

- Staraliśmy się, aby działania były jak najmniej uciążliwe dla przyrody - zaznaczyła. Po zakończeniu operacji szczątki wieloryba zabrała firma zajmującą się utylizacją padłych zwierząt.

Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (Pomorskie)
Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (Pomorskie)
Źródło zdjęcia: Błękitny Patrol WWF

Co to za zwierzę?

Z powodu zaawansowanego rozkładu zwłok eksperci do spraw ssaków morskich nie byli w stanie ustalić gatunku zwierzęcia. Aby to zrobić, w niedzielę Błękitny Patrol WWF pobrał z ciała próbki do badań DNA.

Według wstępnych hipotez przytoczonych przez Wilkanowskiego, martwy wieloryb może być przedstawicielem fiszbinowców - grupy waleni żywiących się planktonem i drobnymi rybami. Jak wyjaśnił członek Błękitnego Patrolu WWF, takie zwierzęta nie występują naturalnie w Bałtyku i trafiają tam jedynie sporadycznie, najczęściej przez Cieśniny Duńskie. Dodał, że jedynym gatunkiem waleni stale żyjącym w Bałtyku są morświny, przypominające delfiny.

Źródło: PAP, tvnmeteo.pl
Czytaj także: