Jak poinformowała synoptyk tvnmeteo.pl, Arleta Unton-Pyziołek w czwartek w Polsce możliwe są jedynie lokalne, nieznaczne opady deszczu (do 1 l/mkw.), które przyniesie słabo aktywny front atmosferyczny. Znajdujący się nad krajem antycyklon będzie jednak hamował jego dalszy rozwój.
- Będzie kropić, a w nocy miejscami spaść może do 2-3 litrów na metr kwadratowy. Jednak suma opadów będzie symboliczna do piątkowego poranka - podkreśla ekspertka.
Antycyklon, a potem zmiana
W kolejnych dniach antycyklon odsunie opady od Polski. Zarówno w piątek, jak i sobotę dominować będzie dość pogodna aura z temperaturą sięgająca nawet 20 stopni Celsjusza w ciągu dnia. W niedzielę jednak cyklon północnoatlantycki zacznie forsować "suszową" blokadę wyżową i od zachodu do Polski wkroczy front z potrzebnymi opadami.
- Na przeważającym obszarze Europy, a szczególnie w pasie od Hiszpanii, przez Niemcy, Polskę, po Skandynawię, w okresie między 15 a 22 kwietnia da się we znaki niedobór opadów widziany w postaci silnej ujemnej, czyli suchej anomalii opadów według amerykańskiego modelu agencji NOAA - dodaje Unton-Pyziołek.
Według prognoz w Polsce większe opady deszczu mogą pojawić się w poniedziałek 20 kwietnia. W części kraju może spaść nawet do 20 l/mkw.
Źródło: tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: tropicaltidbits.com